10:12

Walka. Myślę jedno, robię drugie- dysonans poznawczy.

Walka. Myślę jedno, robię drugie- dysonans poznawczy.

Tadam.. wielka reaktywacja! Witajcie ;-)
Człowiek tyle mówi o motywacji, jak się nie dać prokrastynacji, a sam zamula #takiczłowiek. Lato w pełni, umysł się przewietrzył i stęsknił się za pisaniem...
Dziś bardzo fajny i szalenie ciekawy temat, ciekawy bo dotyczy każdego z nas! ;-)
Uważasz, że warto się zdrowo odżywiać. Unikasz słodyczy, krzyczysz kiedy ktoś pali w Twoim towarzystwie. Twoja postawa #healthlylifestyle
Przychodzi wieczór, jesteś sam/ sama w domu.. nudzisz się i zamawiasz pizzę. Zjadasz połowę. Dziwnie Ci. Kolejny dzień... koleżanka proponuje obiad w KFC. Jesz. Dziwnie Ci. 
Uważasz, że przejścia dla pieszych są po COŚ. Uważasz, że przechodzenie w wyznaczonym miejscu jest bezpieczne. 
Idziesz z zakupami, zebra jest daleko, przechodzisz byle gdzie, żeby tylko było szybciej. Dziwnie Ci. 
Uważasz, że przepisy ruchu drogowego zapewniają bezpieczeństwo uczestnikom ruchu. Myślisz, że cyferki na znakach są po to, aby wyznaczonych prędkości przestrzegać.
Poniedziałek, spieszysz się do pracy, jedziesz przez teren zabudowany 80 km/h. Dziwnie Ci.
Dlaczego Ci dziwnie? A dlatego, że my ludzie lubimy być spójni. Nasze postawy i nasze zachowania mają być spójne. Każdy z nas ma obraz samego siebie i jeśli coś się nie zgadza, jeżeli to co robimy nie zgadza się z naszym wyobrażeniem własnego ego- dziwnie nam. Bo skoro jestem człowiekiem uczciwym i prawdomównym to trochę tak głupio wynieść coś celowo z supermarketu, a potem wmawiać ochroniarzowi, że był to fatalny przypadek, prawda?
Rzucając definicją, dysonans poznawczy to uczucie nieprzyjemnego napięcia spowodowane informacją, która jest sprzeczna z naszym wyobrażeniem siebie jako osoby rozsądnej i sensownej.
Skąd, kiedy i kto?
W 1934 roku Leon Festinger dowiedział się o trzęsieniu ziemi w Indiach. Dowiedział się również o tym, że w rejonach epicentrum mówiono o nadchodzącej pomocy, natomiast na peryferiach, gdzie wstrząsy były odczuwalne, ale niegroźne, ludzie panikowali, a plotki o nadejściu gorszego rozprzestrzeniały się z prędkością światła (choć nic nie wskazywało na nadejście gorszego). No tak, bo skoro ludzie panikowali, bali się .. to tak dziwnie bać się, jeśli nic strasznego nie grozi.. ludzie tłumaczyli sobie swój lęk, usprawiedliwiali go i rozsiewali plotki o nadejściu poważnego zagrożenia. Łagodzili swój dysonans, ale o tym za chwilę! ;-)

Jak myślicie... kto skłamie z większym przekonaniem? Kto będzie bardziej skłonny uwierzyć w to co mówi, choć początkowo prezentował zupełnie inną postawę. Ten, któremu za kłamstwo zapłacimy więcej czy mniej? 
Pewnie myślicie, że ten który otrzyma więcej pieniędzy! Badania wykazały jednak zupełnie co innego.
W latach 50' przeprowadzono badania, w których oferowano nagrodę pieniężną uczestnikom wygłaszającym przekonującą mowę, która wspiera przeciwne do ich własnego punkt widzenia poglądy. Oczekiwano, że zmiana przekonań mówcy, będzie tym większa, im wyższa będzie nagroda. Okazuje się, że gdy ktoś nam zapłaci (motywacja zewnętrzna) uważamy, że kłamiemy dla pieniędzy, mamy styczność z małym dysonansem poznawczym, a co za tym idzie nasze postawy nie ulegają zmianie, nie musimy niczego łagodzić. Natomiast jeśli nakłamiemy za niewielką ilość pieniędzy, dziwnie nam, bardzo, kłamiemy, a myślimy o sobie jako o ludziach prawdomównych. Zbyt mała motywacja zewnętrzna powoduje przebudzenie motywacji wewnętrznej. Spotyka nas duży dysonans, chcemy go złagodzić, zmieniamy postawy, dysonans złagodzony! Przekonaliśmy samych siebie, że wcale tak nie kłamiemy, przecież już w to wierzymy! 
Tak samo sytuacja ma się w przypadku, gdy ktoś kogo lubimy poprosi nas o wykonanie jakiegoś mało interesującego zadania. Robimy je, ponieważ lubimy osobę, zadanie nadal jest mało ciekawe, zrobiliśmy je dla kogoś. Natomiast jeśli ktoś kogo nie lubimy poprosi nas o wykonanie tego samego zadania, wydaje się nam ono ciekawsze. Przecież bylibyśmy głupi gdybyśmy robili coś nudnego dla kogoś kogo nie lubimy, dlatego musimy sami siebie przekonać, że zadanie jest ciekawe, że robimy je dla przyjemności!
Na podstawie powyższych przykładów, jak myślisz? Jeśli chcemy aby dziecko zmieniło swoje zachowanie, powinno dostać silną czy łagodną karę? Co wpłynie lepiej na zmianę postawy dziecka?
Jeśli coś budzi napięcie... próbujemy to wyciszyć..--> jak redukujemy dysonans?
Palę papierosy. Dowiaduję się z kilku źródeł o szkodliwości palenia. Palenie zabija. Ci robię? Albo rzucam... albo...
*unikam myślenia o szkodliwości palenia, próbuję zapomnieć, nie dopuszczam do siebie myśli o szkodliwości
*zaczynam palić papierosy light.. przecież wersja light na pewno nie jest tak szkodliwa
*zmiana znaczenia, w tym przypadku słowa ''szkodliwe'', bo życie jest szkodliwe, kofeina i cukier i brak cukru... i tak umrę
*zaczynam chodzić na basen, przez co myślę, że trochę popalę i  mi zaszkodzi, ale też zdrowo popływam i mi się wyrówna
*odrzucam statystyki, szukam np. w rodzinie przypadku babci, która codziennie wypalała paczkę i żyła w zdrowiu 95 lat.



Przekonuje Cię to? Może czasem warto powiedzieć po prostu- spieprzyłam/ spieprzyłem i coś zmienić. Zwróć uwagę na to, że ludzie nie lubią przyznać, że coś spieprzyli. Pewna firma podała fałszywe informacje w swojej ofercie. Kiedy owe kłamstwo wypłynęło, firma aby się obronić użyła sformułowania- POPEŁNIONO PEWNE BŁĘDY. Dlatego doszło do czego doszło, przecież to nie ich wina, po prostu, gdzieś tam w nieogarniętej przestrzeni popełniono błędy... łagodzili dysonans!

Na sam koniec kilka słów o specjalnej odmianie dysonansu, czyli o dysonansie podecyzyjnym .. (i jego łagodzeniu). 
Występuje podczas podejmowania ważnej decyzji, która jest zazwyczaj nieodwracalna, jednostka ma swobodę wyboru, a dodatkowo wybiera nie pomiędzy czymś złym, a dobrym.. każda opcja ma swoje plusy i minusy ;-). 
Może być to zrobienie tatuażu, operacja plastyczna, zakup zwierzaka. Bardzo często dysonans występuje tuż po ślubie. Kobieta zastanawia się czy dobrze zrobiła, może mogła wybrać lepiej, ale nawet jeśli jej mąż (już jej!!!) dłubie w nosie, kobieta przekonuje się, że zrobiła dobrze, bo może i grzebie w tym nosie, ale przecież ma dobre serce, przecież zrobiła dobrze ;-)



Słyszeliście już o dysonansie poznawczym? Łapiecie się na jego redukcji? Dajcie znać ;-)
Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger