21:52

Pomachaj swojej strefie komfortu. #snw


Dziś przychodzę do Ciebie z dwoma zadaniami, które możesz wykonać w kolejnym tygodniu.
Pierwsze z nich brzmi UMYJ ZĘBY INNĄ RĘKĄ NIŻ DOTYCHCZAS i myj je tak przez tydzień.
Drugie zadanie- PRZECZYTAJ ARTUKUŁ NA TEMAT, W KTÓRYM JESTEŚ KOMPLETNIE ZIELONY/A.

Hmm… pewnie zastanawiasz się po co…

Już wyjaśniam! W ostatnim czasie w świecie rozwoju osobistego bardzo modny stał się slogan- OPUŚĆ SWOJĄ STREFĘ KOMFORTU.

Czym jest owa słynna strefa komfortu?
Wyobraź sobie żółwia. Cały czas nosi przy sobie swoją bezpieczną skorupę, w każdej chwili może się do niej skryć, to jego strefa komfortu, w której czuje się dobrze, bezpiecznie, nie boi się, nie jest narażony na kontakt. Może wcale nie chce się tam kryć, może gdyby się nie skrył wydarzyłoby się coś ciekawego, tylko że mógłby poczuć się wtedy NIESWOJO.

#MOMENTY, W KTÓRYCH CZUJESZ SIĘ NIESWOJO
Idealne warunki rozleniwiają. Idealne warunki nie dają szansy do rozwoju. Idealne warunki sprawiają, że nie chce Ci się nad czymkolwiek pracować. Dopiero, gdy na horyzoncie pojawia się problem, gdy pojawia się wyzwanie, zaczynasz kombinować, zaczynasz szukać innych dróg, dostrzegać nowe rozwiązania, zaczynasz się rozwijać.

#RÓB TO CZEGO SIĘ BOISZ
Przytulnie to nie zawsze dobrze. Bój się, ale działaj! Bój się, ale się nie poddawaj. Idź po swoje, czasem wystarczą tylko trzy kroki i sięgasz, sięgasz po życie, o którym marzysz, które wydaje się być poza zasięgiem, ale Ty ten zasięg możesz odnaleźć.


#RÓB MAŁE KROCZKI I CIESZ SIĘ Z POSTĘPÓW
Powoli, delikatnie, testuj, próbuj, opuszczaj swoją bezpieczną wyspę, na chwilę, na moment… a potem na coraz dłużej, bo wtedy zaczyna się zabawa i zaczniesz zauważać zmiany, i odkrywać, i rozwijać siebie, a może również innych ;-)).

Wracając do Twoich zadań…

Po co myć zęby inną ręką niż dotychczas?
Mózg nie lubi rutyny. Do takiej czynności zaangażowana będzie inna półkula niż dotychczas. Zaczniesz stymulować inne ścieżki nerwowe, zapewnisz mózgowi aerobik, dzięki czemu będzie dłużej młody, a Ty staniesz się bardziej kreatywna/y.
Po co czytać artykuł na temat zupełnie Ci obcy?
Do tematyki, która jest Ci zupełnie obca, podchodzisz z pewną rezerwą. Masz obawy, czy zrozumiesz użyte w tekście słownictwo, czy dobrze odczytasz ważne pojęcia, nie wiesz co Cię czeka, nie wiesz czy Cię zaciekawi… żeby sięgnąć po taki artykuł, musisz się delikatnie spiąć i wytknąć nogę poza swoją strefę komfortu. Czas na zdobywanie wiedzy nigdy nie jest czasem straconym!

Reasumując, zapraszam Cię do pomachania swojej strefie komfortu i odkrywania siebie oraz świata! ^^

9 komentarzy:

  1. Jakie mądre słowa. Kiedy stoimy w miejscu to tak naprawdę się cofamy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, pewnie wtedy najpierw myłabym zęby lewą ręką, a potem drugi raz prawą. :D Ale oczywiście rozumiem sens artykułu i myślę, że takie doświadczenia są niezwykle inspirujące. Sama czasami idę inną drogą niż zwykle albo czytam książkę, o której wcześniej bym nie pomyślała.

    OdpowiedzUsuń
  3. Metoda małych kroków się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjmuję to na klatę! :) I biorę się do działania! Klaudia J

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam wrażenie, że zbyt często opuszczam moją strefę komfortu i ciągle się spieszę. Moja córka często pyta po co, a ja nie potrafię inaczej. Ale jak już wejdę w tę strefę komfortu to nie mam ochoty jej opuszczać i chcę w niej zostać jak najdłużej. Niestety życie mnie często z niej wypycha. I muszę Ci powiedzieć, że niestety nie jest to życie o jakim marzę, ale może kiedyś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgadzam się w stu procentach: życie zaczyna się poza naszą strefą komfortu. Szkoda tylko, że to wcale nie takie proste, postawić za nią nogę :D No, ale trzeba próbować, to na pewno :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Raz dwa trzy, zgłaszam, że przyjmuję wyzwanie. Chociaż ja i tak już dawno temu wyszłam ze strefy komfortu 😉

    OdpowiedzUsuń
  8. Dla mnie wyjściem ze strefy komfortu jest oddanie decyzji co do wyboru filmu na wieczór mojemu chłopakowi ;) Na przykład zawsze uważałam, że Gwiezdne Wojny są głupie i w ogóle nie dla mnie, a Skazany na Shawshank ponury i tylko się zdołuję. A po obejrzeniu uznałam, że w sumie całkiem mi się podobało :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger