17:18

3,2,1... MATURA!

3,2,1... MATURA!

Pomimo braku wiosennej aury za oknem, stało się! Wielkimi, (baaa!) ogromnymi krokami zbliża się maj, a z majem zbliża się matura. Czasu zostało niewiele, ale to jeszcze nie powód, żeby usiąść i się załamywać, to też nie powód, żeby usiąść i obmyślać strategię, jak użyć do obrony jedynie długopisu i dowodu... to również nie powód, żeby przez kilka dni tylko i wyłącznie się modlić :D.


*Tylko... co robić?!
Większość ludzi obawia się, że matury nie zda. Że błąd kardynalny, że 28% z matmy, że na ustnym to już na pewno polegnie... i co wtedy?! Co zrobi w życiu?
Ludzie mają naturalne tendencje do martwienia się rzeczami, które tak naprawdę nigdy nie nastąpią, fundując sobie tym samym totalnie niepotrzebne piekło.
*No tak...
Niektórzy mówią, że matura to bzdura; inni że matura to nie zając i nie ucieknie, jednak patrząc na temat całkiem obiektywnie matura jest bardzo ważnym wydarzeniem dla licealistów. Egzamin, do którego cały czas się przygotowują, który warto zdać, który otwiera możliwości i jest biletem do kolejnego etapu życia.
*Co z systematyczną nauką?
Cóż, teraz już na nią za późno, nie ma co się oszukiwać. Niby systematyczna nauka jest kluczem do sukcesu, ale w realu część licealistów jest systematyczna, część nie, a zdają i oblewają zarówno Ci pierwsi, jak i drudzy. Ja uczyłam się raczej systematycznie, ale wiadomo... część wiedzy i tak odpływa w głębię oceanu.. więc pomimo systematyczności, stresowałam się jak cholera, ciągle wydawało mi się, że czegoś nie wiem i generalnie, że są duże szanse, że zdam, ale też duże, że nie zdam.

*10 minut przed maturą? Co mogę zrobić?!
Ok, zostało więcej niż 10 minut, ale mniej niż tydzień. Jak nie zwariować?
1. Skonstruuj swój osobisty plan edukacyjny.
Wypisz na kartce przedmioty, z których zdajesz, wypisz czego jeszcze nie umiesz albo co chciałbyś/abyś powtórzyć. Wypisz konkretne lektury, wzory, reakcje... i po prostu to zrób.
2. Stresuj się, ale nie stresuj się aż tak!
Stres pomaga. Stres mobilizuje. Stres jest przyjacielem, ale w nadmiarze może być także wrogiem. Pamiętaj, nawet jeśli nie zdasz, możesz podejść do poprawki, jeśli nie zdasz z dwóch przedmiotów... cóż, nie umrzesz, w najgorszym wypadku zyskasz dodatkowy rok.. na naukę, rozwój, refleksje nad przyszłością. Rok na całej linii życia to naprawdę niewiele!
3. Żyj regularnie.
Kładź się i wstawaj o stałej porze, staraj się planować każdy dzień i planu przestrzegaj. Regularność uspokaja, a poza tym dzięki temu znajdziesz na wszystko czas, a Twój organizm będzie pracował optymalnie. 
4. Mapuj swoje myśli.
Mapy myśli to świetny sposób na szybkie powtórki dużego materiału. Zrób mapy myśli z działów, zagadnień, tematów, których jesteś niepewna/y i zostawiaj je w widocznych miejscach, żeby w każdej chwili były w zasięgu ręki i wzroku. 
5. Zrób sobie wizualizacje. 
Zamknij oczy i wyobraź sobie jak wychodzisz na egzamin, czekasz przed salą, wchodzisz, zajmujesz swoje miejsce i otrzymujesz arkusz... zazwyczaj po otrzymaniu egzaminu, część stresu opada i spokojnie (no w miarę możliwości) możemy skupić się na rozwiązywaniu zadań.
6. Nastaw się pozytywnie.
Nie wariuj! Pamiętaj, masz duże szanse żeby zdać, więcej ludzi zdaje, niż oblewa, a jeśli oblewają to ich życie się nie kończy! Nawet jeśli nie byłaś/eś systematyczny, to przecież uczestniczyłaś/eś w większości zajęć! Skup się na tym co masz zrobić i zawsze zabieraj ze sobą uśmiech. Napiszesz kilka egzaminów i czekają Cię najdłuższe waakacje życia! A później czeka Cię nowe, dużo nowego i będziesz miał/a szansę stawiać pierwsze kroki na drodze swoich marzeń, planów i celów!

Nie życzę Wam prostych pytań, życzę Wam pytań, na które udzielicie mądre odpowiedzi! ;-)

21:52

Pomachaj swojej strefie komfortu. #snw

Pomachaj swojej strefie komfortu. #snw

Dziś przychodzę do Ciebie z dwoma zadaniami, które możesz wykonać w kolejnym tygodniu.
Pierwsze z nich brzmi UMYJ ZĘBY INNĄ RĘKĄ NIŻ DOTYCHCZAS i myj je tak przez tydzień.
Drugie zadanie- PRZECZYTAJ ARTUKUŁ NA TEMAT, W KTÓRYM JESTEŚ KOMPLETNIE ZIELONY/A.

Hmm… pewnie zastanawiasz się po co…

Już wyjaśniam! W ostatnim czasie w świecie rozwoju osobistego bardzo modny stał się slogan- OPUŚĆ SWOJĄ STREFĘ KOMFORTU.

Czym jest owa słynna strefa komfortu?
Wyobraź sobie żółwia. Cały czas nosi przy sobie swoją bezpieczną skorupę, w każdej chwili może się do niej skryć, to jego strefa komfortu, w której czuje się dobrze, bezpiecznie, nie boi się, nie jest narażony na kontakt. Może wcale nie chce się tam kryć, może gdyby się nie skrył wydarzyłoby się coś ciekawego, tylko że mógłby poczuć się wtedy NIESWOJO.

#MOMENTY, W KTÓRYCH CZUJESZ SIĘ NIESWOJO
Idealne warunki rozleniwiają. Idealne warunki nie dają szansy do rozwoju. Idealne warunki sprawiają, że nie chce Ci się nad czymkolwiek pracować. Dopiero, gdy na horyzoncie pojawia się problem, gdy pojawia się wyzwanie, zaczynasz kombinować, zaczynasz szukać innych dróg, dostrzegać nowe rozwiązania, zaczynasz się rozwijać.

#RÓB TO CZEGO SIĘ BOISZ
Przytulnie to nie zawsze dobrze. Bój się, ale działaj! Bój się, ale się nie poddawaj. Idź po swoje, czasem wystarczą tylko trzy kroki i sięgasz, sięgasz po życie, o którym marzysz, które wydaje się być poza zasięgiem, ale Ty ten zasięg możesz odnaleźć.


#RÓB MAŁE KROCZKI I CIESZ SIĘ Z POSTĘPÓW
Powoli, delikatnie, testuj, próbuj, opuszczaj swoją bezpieczną wyspę, na chwilę, na moment… a potem na coraz dłużej, bo wtedy zaczyna się zabawa i zaczniesz zauważać zmiany, i odkrywać, i rozwijać siebie, a może również innych ;-)).

Wracając do Twoich zadań…

Po co myć zęby inną ręką niż dotychczas?
Mózg nie lubi rutyny. Do takiej czynności zaangażowana będzie inna półkula niż dotychczas. Zaczniesz stymulować inne ścieżki nerwowe, zapewnisz mózgowi aerobik, dzięki czemu będzie dłużej młody, a Ty staniesz się bardziej kreatywna/y.
Po co czytać artykuł na temat zupełnie Ci obcy?
Do tematyki, która jest Ci zupełnie obca, podchodzisz z pewną rezerwą. Masz obawy, czy zrozumiesz użyte w tekście słownictwo, czy dobrze odczytasz ważne pojęcia, nie wiesz co Cię czeka, nie wiesz czy Cię zaciekawi… żeby sięgnąć po taki artykuł, musisz się delikatnie spiąć i wytknąć nogę poza swoją strefę komfortu. Czas na zdobywanie wiedzy nigdy nie jest czasem straconym!

Reasumując, zapraszam Cię do pomachania swojej strefie komfortu i odkrywania siebie oraz świata! ^^
Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger