20:55

Czy myślenie na pewno nie boli?


Na pewno znasz powiedzenie, że myślenie nie boli, każdy zna. Zastanawiałaś/eś się kiedyś nad prawdziwością takiego stwierdzenia? Cz myślenie faktycznie nie boli?

Zacznijmy od faktów ;-).
Ludzki mózg stanowi 2% masy ciała, czyli waży około 1,2-1,5 kg. Organ stanowi tylko 2%, a pobiera aż 20% energii produkowanej przez organizm. Oznacza to, że do funkcjonowania potrzebuje sporej ilości glukozy i tlenu.

Wysiłek fizyczny czy myślenie?
Jak myślisz, co wymaga większego wysiłku, co bardziej męczy? Badania Paula Kinga wykazują, że zarówno mecz koszykówki, jak i turniej szachowy w podobnym stopniu obciążają nasz organizm. Okazuje się, że wysiłek wkładany w procesy myślowe jest porównywalny do wysiłku podejmowanego podczas różnych aktywności ruchowych.
Jak łatwe jest słuchanie?
Okazuje się, że słuchanie prezentacji jest bardziej wyczerpujące, niż jej wygłaszanie. Dlaczego? Słuchacz ma do zapamiętania i odtworzenia w pamięci coraz więcej nowego materiału, co prowadzi do wystąpienia tzw. „gęstwy poznawczej”, która obciąża mózg.
Często chodzimy na skróty.
Myślenie boli, dlatego często z niego rezygnujemy, wyłączamy uciążliwy dla nas proces i działamy automatycznie. Używamy heurystyk sądzenia, tzw. umysłowych przejść na skróty. Często bez większego namysłu sądzimy, że drogie= dobre. Ową zależność doskonale obrazuje historia sklepikarki sprzedającej pamiątki dla turystów. Ozdoby słabo się sprzedawały, dlatego kobieta wyjeżdżając, zostawiła asystentce kartkę z poleceniem obniżenia ceny towaru o połowę. Pomocnica nie zrozumiała odpowiednio zapisku „ x ½” i podwyższyła cenę. Nagle ozdoby zaczęły sprzedawać się świetnie, znikały z półek z prędkością światła. Dlaczego? Ludzie bez głębszego zastanowienia, automatycznie i bezwiednie dali się wpuścić w działanie reguły drogi= dobry. Z heurystykami związane jest pojęcie efektu halo (aureoli). Polega on mniej więcej na tym, że jeśli ktoś jest ładny, atrakcyjny fizycznie, ma sympatyczną buzię, momentalnie przypisujemy mu takie cechy jak dobro, uczciwość, szczerość. Jesteśmy w stanie takiej osobie zaufać i nawet nie podejrzewamy, że mogłaby nas oszukać. Automatycznie działamy również w sytuacjach, w których nie wiemy jak się zachować, szukamy informacji z zewnątrz, z czym wiążę się pojęcie konformizmu.

Automatyzmy dnia powszedniego.
Pomyśl tylko, dzięki automatyzmom nie marnujesz dużej ilości energii np. na mycie zębów, nie zastanawiasz się zbyt długo jak skorzystać ze szczoteczki, po prostu  to robisz. Jeśli jeździsz autem, z pewnością zauważyłaś/eś różnicę pomiędzy jazdą podczas nauki i pierwszych kroków we własnym samochodzie,  a jazdą z np. rocznym doświadczeniem. Wszystko staje  się automatyczne. Nie zastanawiasz się jak wrzucić trójkę i nie myślisz o tym, że trzeba  będzie użyć sprzęgła- po prostu to robisz!
PS. Jeśli chcesz się wepchnąć do kolejki, zwiększysz swoje szanse dodając jakieś uzasadnienie, może być bezsensowne ;-). Eksperyment Ellen Langer wykazał, że stosując spójnik- „bo”, wywołujemy w ludziach automatyczną reakcję. Eksperyment odbył się w kolejce do kserokopiarki. W pierwszej próbie studentka zapytała, czy może skorzystać z kserokopiarki. Chętnych do ustąpienia było 60% oczekujących. Jeśli studentka zapytała, czy może skorzystać z ksero, bo się śpieszy, liczba chętnych, aby ustąpić miejsce wzrosła do 94 procent. W przypadku uzasadnienia całkowicie bez sensu, nadal 93 % ludzi miało zamiar ustąpić miejsca. W owej próbie studentka zapytała, czy może skorzystać z ksero, bo musi coś skopiować.

Pamiętajcie- drobne uzasadnienie i życie staje się lepsze ;-)))

11 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy post:) Często sobie tych automatyzmów i heurestyków nie uświadamiamy. Chociaz w wypadku cen czy reklam jestem bardzo wyczulona i włączam myślenie żeby nie poddać się manipulacji. No i dzięki temu przekonałam się wielokrotnie, że dobre wcale nie musi być drogie, a drogie nie zawsze jest dobre.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pół życia spędziła tłumacząc mojemu ukochanemu wujkowi.. ze pracując umysłowo męczę się równie mocno jak on pracując fizycznie (pracował jako złota rączka). :)

    OdpowiedzUsuń
  3. często bardziej bolesne od myślenia jest wyciąganie wniosków;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślenie wymaga energii - ten fakt jest niezaprzeczalny ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Prawda jest taka, że zdecydowana większość ludzi poddaje się manipulacji. Wszystko to co widzą w mediach uważają za prawdę. No bo skoro o tym mówią w telewizji to musi być to prawda. Najgorsze jest to, że jeśli zapytamy osobę o podanie argumentów swojego nastawienia do pewnych spraw to nic za bardzo kreatywnego nie usłyszymy - mam tu na myśli tych ludzi, którzy owe myślenie w swoim życiu wyłączyli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zawsze korzystam z uzasadnień :D w mojej pracy już mają dość wysłuchiwania dlaczego ja muszę coś zrobić przed innymi, albo dlaczego w ogóle coś zrobiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawy wpis. Nigdy nie rozumiałam ludzi, którzy uważali, że praca umysłowa to nie praca. Dla mnie to taki sam wysyłek. :) Efekt halo to również interesująca sprawa. Np w bajkach Disneya, tam zazwyczaj piękna bohaterka = dobra, a brzydka = zła

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł. Na co dzień pracuję z klientami nad zmianą nawyków i jest to właśnie praca na automatyzmami. Często są one mocno zakorzenione i jest to jeszcze większy wysiłek niż standardowo.

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, udowodniłaś, że myślenie może boleć :-P

    OdpowiedzUsuń
  10. Oczywiście, że wysiłek umysłowy jest równie dla organizmu wyczerpujący jak fizyczny. Ale czy od razu boli?? Pewnie niektórych tak :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja włączam myślenie każdego dnia, to dzięki produktywności mózgu mam szansę na normalne funkcjonowanie, na wypowadanie się w danym temacie, czy chociażby doradzanie komuś. Włączyć myślenie nie jest łatwo, znam wielu takich ludzi którzy wcale nie używają mózgu, robią coś pod wpływem chwili nie patrząc nawet na drugiego człowieka.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger