17:56

10 zasad dobrej komunikacji podczas prezentacji


Czytać? Może mówić? Mówić, ale jak? Oczywiście, że mówić! Powiem Ci więcej! Rozmawiać, prowadzić dialog, opowiadać, malować słowami, komunikować. Moja ulubiona definicja komunikacji mówi, że jest to ogół działań podjętych w celu utrzymania łączności między elementami, miejscami, osobami itd. Wszystko co nadawca robi, aby do odbiorcy trafić. Najlepiej, aby ich mózgi w czasie prezentacji się synchronizowały.
O ile samo przygotowanie prezentacji (Power Point, Prezi) nie sprawia Ci wielkich trudności, wystąpienie publiczne i przedstawienie swojej pracy, przekazanie jakiejś idei bądź wiedzy może spędzać Ci sen z powiek.
Umiejętność przestawienia swojej prezentacji w angażujący sposób jest królową kompetencji potrzebnych zarówno w biznesie (sprzedaż produktu, usługi, start-up), ale  także na uczelni (wykład też może być pasjonujący), w szkole (prezentacja ucznia też może być ciekawa).
Komunikacja to umiejętność, którą należy szlifować, ale ludzie rzadko czują potrzebę doskonalenia owej kompetencji. Przecież mówimy, jakoś się dogadujemy, po co coś poprawiać? Właśnie- jakoś. Warto komunikować na dobrym poziomie, dla siebie, dla życia, dla innych. Umiemy również chodzić- jakoś, jedni chodzą z gracją, inni zmagają się z brakiem koordynacji ruchów, ale starają się dysfunkcje zwalczyć. Gimnastyka korekcyjna, rehabilitacja, kursy chodzenia po wybiegu. Ludzie starają się robić coś w kierunku, żeby było lepiej. Uczmy się komunikować lepiej, ładniej, ciekawiej ;-).

Pewnie domyślasz się już, że dobre przedstawienie swojej prezentacji nie jest zadaniem najłatwiejszym, ale nie jest to zadanie niemożliwe! Jeśli podejmiesz wyzwanie, musisz mieć świadomość, że staniesz do walki z dwoma rywalami. Pierwszym z nich jest stres, który towarzyszy zawsze (chyba, że jesteś psychopatką, wtedy przed wystąpieniem się nie stresujesz). Co zrobisz z tym stresem, zależy wyłącznie od Ciebie. Albo on Cię zje, albo Ty zjesz stres i w magiczny sposób doda Ci energii i motywacji do wykonania zadania najlepiej jak potrafisz.  Jak zaprzyjaźnić się ze stresem? Zapraszam Cię do obejrzenia wystąpienia Kelly McGonigal na konferencji TED (KLIK), w którym zdradza ciekawe, czasami zaskakujące fakty o stresie oraz podpowiada jak go oswoić. Przy okazji zobaczysz świetną prezentację! PS. Konferencja TED jest świetnym źródłem inspiracji, jeśli chodzi o wspaniałe wystąpienia. Drugim przeciwnikiem jest koncentracja Twojego odbiorcy. Nasze mózgi są „przebodźcowane”. W normalnych okolicznościach mózg utrzymuje uwagę najwyżej przez kilka sekund (średnio to jest około 6-7 sekund). Później potrzeba już świadomego wysiłku woli, aby tę uwagę utrzymać, trzeba świadomie nakierować umysł na określone ścieżki. Z pewnością zauważasz na wykładach, zebraniach, wszelkich wystąpieniach, że po około 10 minutach koncentracja słuchaczy gwałtownie spada. Ludzie się dekoncentrują, gubią wątek, zaczynają przeglądać Facebooka i Instagrama, zamiast słuchać tego co mówisz.  Jak przygotować się na pojedynek ze stresem i koncentracją? 
Jak zaangażować odbiorcę i sprawić, żeby słuchał z wypiekami na twarzy?
Mam dla Ciebie 10 wskazówek, które z całą pewnością usprawnią Twoją komunikację i pozytywnie wpłyną na osiągane przez Ciebie rezultaty. Pamiętaj o nich, a Twoje wystąpienia wzbudzą bardzo pozytywne odczucia wśród odbiorców.




CZAS, START!
1. Weź ze sobą pasję.
Pasję bardzo często wymienia się jako zasadniczy czynnik sukcesu, który stanowi nieodzowny warunek najlepszych prezentacji. Melissa Cardon twierdzi, że pasja jest najistotniejszą składową tożsamości człowieka, definiuje go.  Steve Jobs uważał, że jeśli robimy coś co nas naprawdę pasjonuje, wciąż o tym myślimy o tym opowiadamy, nasze serce śpiewa. Wtedy jesteśmy autentyczni, a autentyczność ludzi przyciąga. Wielkie pasje mogą uskrzydlić duszę, jeśli coś nas uskrzydla jesteśmy pełni entuzjazmu. R. W. Emerson powiedział kiedyś: „Nigdy nie osiągnięto niczego wielkiego bez entuzjazmu”. Reasumując, miej w sobie pasję, entuzjazmuj się i wielkie idee przedstawiaj w wielki sposób.
2. Najpierw emocja, potem uwaga.
To układ limbiczny decyduje czy coś jest ciekawe czy nie, czy słuchać dalej, czy nie słuchać dalej. Owy układ ma siłę przetwarzania muszki owocówki. Jeśli zainteresujesz muszkę, jeśli odbiorca uzna treść za ciekawą, rozumie kontekst, wiadomości przechodzą dalej, aż do kory przedczołowej. Naciskasz przycisk i uruchamiasz uwagę. Pomyśl co chcesz słuchaczowi przekazać, ale zastanów się również co ma dzięki Tobie czuć. „Ludzie zapomną co mówiłeś, zapomną co robiłeś, ale nie zapomną co dzięki Tobie czuli” –M. Angelou.
3. Maksimum mówienia, minimum czytania.
Głównym grzechem przygotowujących się do wystąpienia prelegentów, jest reakcja na słowo prezentacja. Trzask, bum i wszyscy siadają, projektują slajdy, a potem czytają innym rozbudowane treści. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma niczego nudniejszego? Nie zakładaj, że Twój odbiorca nie potrafi czytać. Nie zaczynaj prezentacji od wygodnego fotela i Power Pointa, usiądź, pomyśl, zaprojektuj na kartce (np. w formie mapy myśli) co chcesz przekazać, co trzeba będzie na slajdach zamieścić, co można dopowiedzieć, jakiej grafiki użyć. Zapewniam, że efekt będzie o wiele ciekawszy!
4. 18 minut.
Znasz powiedzenie, które mówi o tym, że myślenie nie boli? Nic bardziej mylnego! Myślenie jest wyczerpujące. Nasz mózg to tylko 2% masy ciała, a pochłania aż 20% energii produkowanej przez organizm. Badania Paula Kinga wykazały, że wysiłek fizyczny np. podczas meczu koszykówki wyczerpuje nas porównywalnie jak turniej szachowy lub słuchanie prelekcji z ogromną ilością informacji. Tak naprawdę 18 minut wystarczy, by przedstawić ważną kwestię w interesujący dla słuchacza sposób. Jeśli Twoja prezentacja musi trwać dłużej, postaraj się co 10 minut wstawić coś zaskakującego ( zdjęcie, cytat, zagadkę), żeby „odmóżdżyć” odbiorcę. Pamiętaj! Zbyt duża dawka informacji powoduje powstanie tzw. „gęstwy poznawczej”, która utrudnia skuteczny przekaz.
5. Jeśli mówisz o liczbach, opowiedz o liczbach w kontekście.
Bardzo ważny punkt. Mów do ludzi tak, żeby mogli sobie coś wyobrazić. Maluj słowami.
Zamiast powiedzieć, że codziennie w łańcuchu dostaw marnowane jest XYZ ton żywności ( i tak nikt nie zapamięta tej liczby), ubierz XYZ w kontekst. Codziennie w łańcuchu dostaw marnowane jest XYZ żywności, to jest dokładnie tyle żeby wyżywić całą Afrykę przez tydzień. Zauważasz różnicę?


6. Mózg lubi humor.
Humor to jedno z narzędzi, na które mózg z natury reaguje, dzięki jego użyciu przekaz wydaje się nowatorski i świeży. Badania pokazują, że ludzie obdarzeni poczuciem humoru są postrzegani jako przyjaźni, mili, uprzejmi, a ponadto to osoby obdarzone wyobraźnią  i spostrzegawczością. Nie bój się zamieszczać w prezentacji śmiesznych anegdot, obserwacji czy opowieści z własnego życia. Możesz wykorzystać również zabawne cytaty. Jeden z moich ulubieńców to: „Zrezygnowałam ze wstydu razem z rajstopami, jedno i drugie jest zbyt ograniczające” -C.A. Deedy.
7. Przygotuj mocny, angażujący początek.
Nie zaczynaj swojego wystąpienia od: „Tematem mojej prezentacji jest…”, „Dzisiaj opowiem Wam o…”.Przygotuj mocny początek! Przykładowo… „ Mówią , że jest perfekcyjną przyjaciółką, dyscyplinuje, uczy kontroli. Jest perfekcjonistką, która zabija około 10% swoich przyjaciół. Rocznie 13 na 100 000 osób zapada na anoreksję".
8. Nie daj się ponieść klątwie wiedzy.
Pamiętaj o tym, że to Ty jesteś ekspertem w temacie, który prezentujesz. Twój odbiorca nie musi nim być. Wcale nie musisz używać zdań wielokrotnie złożonych i fachowych skrótów, żeby Twoja prezentacja była profesjonalnie. Wręcz przeciwnie! Używaj prostej narracji na poziomie 2+2. W przypadku komunikacji 16*28 albo słuchacza zniechęcisz, albo zanudzisz. Dodatkowo mózg będzie chciał policzyć wynik takiego mnożenia tylko wtedy, gdy będzie mu bardzo zależało. Miej na uwadze asymetrię wiedzy. Zamiast H3PO4 spokojnie możesz powiedzieć kwas fosforowy, będziesz miał/a pewność, że każdy wie o co chodzi.
9. Prosta narracja opowiedziana w angażujący sposób.
Taka narracja najbardziej działa. Jak najlepiej zaangażować słuchacza? Opowiadaj historie. Nasze mózgi je uwielbiają. Badania profesora Uri’ego Hassona z Princeton wykazały, że dobre historie sprawiają, że mózgi nadawcy i odbiorcy się parują. W tym samym czasie aktywne są te same obszary mózgu opowiadacza i słuchacza. Niesamowite, prawda? ;-)
10. Pamiętaj o otwartej postawie.Bądź spójna/y.
Jeśli nie chcesz, żeby Twoja prezentacja była sztywna- gestykuluj. Okazuje się, że takie ruchy uwalniają zdolności umysłowe. Staraj się ograniczyć gesty do tzw. strefy władzy. Ręce, które zwisają poniżej pępka wskazują na brak odwagi i energii. Gestykuluj dłońmi powyżej talii, ludzie będą Cię odbierać jako osobę pewną siebie i zrobisz dobre wrażenie.
+BONUS!
ĆWICZ! „Stajemy się lepsi w tym, co robimy, jeśli systematycznie to powtarzamy”. ;-)
___________________________________________________________________________
"Mów jak TED", Carmine Gallo, Buchmann

18 komentarzy:

  1. Trafiłaś z tymi wskazówkami w punkt :-D najgorzej jest ze stresem :-S ciężko go okiełznać ;-) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst i pomocny, tym bardziej że ja nie czuję się mocna w przemówieniach publicznych pzdr www.adriana-style.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Super post!
    Obserwuje!
    www.fancycares.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja strasznie stresuję się podczas publicznych występów, w szkole unikałam ich jak mogłam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny wpis, bardzo porządkuje wiedzę i umiejętności :).

    OdpowiedzUsuń
  6. przydatne, szczególnie teraz jak mam plan wprowadzić prezentacje do swojej pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stres związany z przedstawianiem prezentacji albo przemową jest nieodłącznym elementem przygotowań. Te 18 minut to naprawdę maksimum i warto zmieścić się w tym czasie. Świetny wpis, na pewno wiele osób skorzysta z Twoich porad i usprawni sobie pracę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne porady.

    U nas trochę inna tematyka, ale być może zainteresuje. Zapraszamy.

    http://ciupa-wozkowicze.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Z takimi poradami nie strach się wypowiedzieć publicznie, nawet w gronie znajomych.

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie stres zawsze nie odpuszcza. Jestem z tych co unikają występów publicznych. Może kiedyś uda mi się to okiełznać :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Usłyszałam ostatnio na wykładach, że miarą dobrego komunikatu jest ilość informacji odrzuconej, a do tejże słuchacz powinien dochodzić przez zadawanie pytań, dzięki czemu unikamy "suchych treści" P.S. Ciekawy artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
  12. nigdy nie lubiłem występować przed tłumem ludzi, do czasu gdy postawiłem na luz i skupienie się, że pomimo tłumu ludzi kieruję słowa do tak naprawdę jednej osoby. :) Po tym było już z górki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Na razie nie miałam okazji prowadzić bardzo poważniej prezentacje. Zazwyczaj w szkole jednak staraszma się mieć jak najmniejsza kartkę i być jak najbardziej obeznana w temacie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Praktyczne wskazówki. Dzięki.

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo dobre wskazówki. Dodałabym jeszcze do tego, że warto sobie wcześniej zakotwiczyć poczucie pewności siebie i w takiej sytuacji posłużyć się taką kotwicą. Pisałam o tym na blogu, ale nie chcę wklejać linków do posta bo może sobie nie życzysz. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy nie byłam mocna w publicznych przemówieniach, a jak przypomnę sobie moją ustną maturę to aż mi się śmiać chce. Poleciałam na żywioł, ale dostałam 95 procent więc chyba nie było tak źle :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetne rady! Na pewno odświeżę je sobie, gdy będę miała prezentować coś przed szerszą publicznością :) Pozdrawiam, www.youcancallmeann.pl

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger