17:56

10 zasad dobrej komunikacji podczas prezentacji

10 zasad dobrej komunikacji podczas prezentacji

Czytać? Może mówić? Mówić, ale jak? Oczywiście, że mówić! Powiem Ci więcej! Rozmawiać, prowadzić dialog, opowiadać, malować słowami, komunikować. Moja ulubiona definicja komunikacji mówi, że jest to ogół działań podjętych w celu utrzymania łączności między elementami, miejscami, osobami itd. Wszystko co nadawca robi, aby do odbiorcy trafić. Najlepiej, aby ich mózgi w czasie prezentacji się synchronizowały.
O ile samo przygotowanie prezentacji (Power Point, Prezi) nie sprawia Ci wielkich trudności, wystąpienie publiczne i przedstawienie swojej pracy, przekazanie jakiejś idei bądź wiedzy może spędzać Ci sen z powiek.
Umiejętność przestawienia swojej prezentacji w angażujący sposób jest królową kompetencji potrzebnych zarówno w biznesie (sprzedaż produktu, usługi, start-up), ale  także na uczelni (wykład też może być pasjonujący), w szkole (prezentacja ucznia też może być ciekawa).
Komunikacja to umiejętność, którą należy szlifować, ale ludzie rzadko czują potrzebę doskonalenia owej kompetencji. Przecież mówimy, jakoś się dogadujemy, po co coś poprawiać? Właśnie- jakoś. Warto komunikować na dobrym poziomie, dla siebie, dla życia, dla innych. Umiemy również chodzić- jakoś, jedni chodzą z gracją, inni zmagają się z brakiem koordynacji ruchów, ale starają się dysfunkcje zwalczyć. Gimnastyka korekcyjna, rehabilitacja, kursy chodzenia po wybiegu. Ludzie starają się robić coś w kierunku, żeby było lepiej. Uczmy się komunikować lepiej, ładniej, ciekawiej ;-).

Pewnie domyślasz się już, że dobre przedstawienie swojej prezentacji nie jest zadaniem najłatwiejszym, ale nie jest to zadanie niemożliwe! Jeśli podejmiesz wyzwanie, musisz mieć świadomość, że staniesz do walki z dwoma rywalami. Pierwszym z nich jest stres, który towarzyszy zawsze (chyba, że jesteś psychopatką, wtedy przed wystąpieniem się nie stresujesz). Co zrobisz z tym stresem, zależy wyłącznie od Ciebie. Albo on Cię zje, albo Ty zjesz stres i w magiczny sposób doda Ci energii i motywacji do wykonania zadania najlepiej jak potrafisz.  Jak zaprzyjaźnić się ze stresem? Zapraszam Cię do obejrzenia wystąpienia Kelly McGonigal na konferencji TED (KLIK), w którym zdradza ciekawe, czasami zaskakujące fakty o stresie oraz podpowiada jak go oswoić. Przy okazji zobaczysz świetną prezentację! PS. Konferencja TED jest świetnym źródłem inspiracji, jeśli chodzi o wspaniałe wystąpienia. Drugim przeciwnikiem jest koncentracja Twojego odbiorcy. Nasze mózgi są „przebodźcowane”. W normalnych okolicznościach mózg utrzymuje uwagę najwyżej przez kilka sekund (średnio to jest około 6-7 sekund). Później potrzeba już świadomego wysiłku woli, aby tę uwagę utrzymać, trzeba świadomie nakierować umysł na określone ścieżki. Z pewnością zauważasz na wykładach, zebraniach, wszelkich wystąpieniach, że po około 10 minutach koncentracja słuchaczy gwałtownie spada. Ludzie się dekoncentrują, gubią wątek, zaczynają przeglądać Facebooka i Instagrama, zamiast słuchać tego co mówisz.  Jak przygotować się na pojedynek ze stresem i koncentracją? 
Jak zaangażować odbiorcę i sprawić, żeby słuchał z wypiekami na twarzy?
Mam dla Ciebie 10 wskazówek, które z całą pewnością usprawnią Twoją komunikację i pozytywnie wpłyną na osiągane przez Ciebie rezultaty. Pamiętaj o nich, a Twoje wystąpienia wzbudzą bardzo pozytywne odczucia wśród odbiorców.




CZAS, START!
1. Weź ze sobą pasję.
Pasję bardzo często wymienia się jako zasadniczy czynnik sukcesu, który stanowi nieodzowny warunek najlepszych prezentacji. Melissa Cardon twierdzi, że pasja jest najistotniejszą składową tożsamości człowieka, definiuje go.  Steve Jobs uważał, że jeśli robimy coś co nas naprawdę pasjonuje, wciąż o tym myślimy o tym opowiadamy, nasze serce śpiewa. Wtedy jesteśmy autentyczni, a autentyczność ludzi przyciąga. Wielkie pasje mogą uskrzydlić duszę, jeśli coś nas uskrzydla jesteśmy pełni entuzjazmu. R. W. Emerson powiedział kiedyś: „Nigdy nie osiągnięto niczego wielkiego bez entuzjazmu”. Reasumując, miej w sobie pasję, entuzjazmuj się i wielkie idee przedstawiaj w wielki sposób.
2. Najpierw emocja, potem uwaga.
To układ limbiczny decyduje czy coś jest ciekawe czy nie, czy słuchać dalej, czy nie słuchać dalej. Owy układ ma siłę przetwarzania muszki owocówki. Jeśli zainteresujesz muszkę, jeśli odbiorca uzna treść za ciekawą, rozumie kontekst, wiadomości przechodzą dalej, aż do kory przedczołowej. Naciskasz przycisk i uruchamiasz uwagę. Pomyśl co chcesz słuchaczowi przekazać, ale zastanów się również co ma dzięki Tobie czuć. „Ludzie zapomną co mówiłeś, zapomną co robiłeś, ale nie zapomną co dzięki Tobie czuli” –M. Angelou.
3. Maksimum mówienia, minimum czytania.
Głównym grzechem przygotowujących się do wystąpienia prelegentów, jest reakcja na słowo prezentacja. Trzask, bum i wszyscy siadają, projektują slajdy, a potem czytają innym rozbudowane treści. Zdajesz sobie sprawę, że nie ma niczego nudniejszego? Nie zakładaj, że Twój odbiorca nie potrafi czytać. Nie zaczynaj prezentacji od wygodnego fotela i Power Pointa, usiądź, pomyśl, zaprojektuj na kartce (np. w formie mapy myśli) co chcesz przekazać, co trzeba będzie na slajdach zamieścić, co można dopowiedzieć, jakiej grafiki użyć. Zapewniam, że efekt będzie o wiele ciekawszy!
4. 18 minut.
Znasz powiedzenie, które mówi o tym, że myślenie nie boli? Nic bardziej mylnego! Myślenie jest wyczerpujące. Nasz mózg to tylko 2% masy ciała, a pochłania aż 20% energii produkowanej przez organizm. Badania Paula Kinga wykazały, że wysiłek fizyczny np. podczas meczu koszykówki wyczerpuje nas porównywalnie jak turniej szachowy lub słuchanie prelekcji z ogromną ilością informacji. Tak naprawdę 18 minut wystarczy, by przedstawić ważną kwestię w interesujący dla słuchacza sposób. Jeśli Twoja prezentacja musi trwać dłużej, postaraj się co 10 minut wstawić coś zaskakującego ( zdjęcie, cytat, zagadkę), żeby „odmóżdżyć” odbiorcę. Pamiętaj! Zbyt duża dawka informacji powoduje powstanie tzw. „gęstwy poznawczej”, która utrudnia skuteczny przekaz.
5. Jeśli mówisz o liczbach, opowiedz o liczbach w kontekście.
Bardzo ważny punkt. Mów do ludzi tak, żeby mogli sobie coś wyobrazić. Maluj słowami.
Zamiast powiedzieć, że codziennie w łańcuchu dostaw marnowane jest XYZ ton żywności ( i tak nikt nie zapamięta tej liczby), ubierz XYZ w kontekst. Codziennie w łańcuchu dostaw marnowane jest XYZ żywności, to jest dokładnie tyle żeby wyżywić całą Afrykę przez tydzień. Zauważasz różnicę?


6. Mózg lubi humor.
Humor to jedno z narzędzi, na które mózg z natury reaguje, dzięki jego użyciu przekaz wydaje się nowatorski i świeży. Badania pokazują, że ludzie obdarzeni poczuciem humoru są postrzegani jako przyjaźni, mili, uprzejmi, a ponadto to osoby obdarzone wyobraźnią  i spostrzegawczością. Nie bój się zamieszczać w prezentacji śmiesznych anegdot, obserwacji czy opowieści z własnego życia. Możesz wykorzystać również zabawne cytaty. Jeden z moich ulubieńców to: „Zrezygnowałam ze wstydu razem z rajstopami, jedno i drugie jest zbyt ograniczające” -C.A. Deedy.
7. Przygotuj mocny, angażujący początek.
Nie zaczynaj swojego wystąpienia od: „Tematem mojej prezentacji jest…”, „Dzisiaj opowiem Wam o…”.Przygotuj mocny początek! Przykładowo… „ Mówią , że jest perfekcyjną przyjaciółką, dyscyplinuje, uczy kontroli. Jest perfekcjonistką, która zabija około 10% swoich przyjaciół. Rocznie 13 na 100 000 osób zapada na anoreksję".
8. Nie daj się ponieść klątwie wiedzy.
Pamiętaj o tym, że to Ty jesteś ekspertem w temacie, który prezentujesz. Twój odbiorca nie musi nim być. Wcale nie musisz używać zdań wielokrotnie złożonych i fachowych skrótów, żeby Twoja prezentacja była profesjonalnie. Wręcz przeciwnie! Używaj prostej narracji na poziomie 2+2. W przypadku komunikacji 16*28 albo słuchacza zniechęcisz, albo zanudzisz. Dodatkowo mózg będzie chciał policzyć wynik takiego mnożenia tylko wtedy, gdy będzie mu bardzo zależało. Miej na uwadze asymetrię wiedzy. Zamiast H3PO4 spokojnie możesz powiedzieć kwas fosforowy, będziesz miał/a pewność, że każdy wie o co chodzi.
9. Prosta narracja opowiedziana w angażujący sposób.
Taka narracja najbardziej działa. Jak najlepiej zaangażować słuchacza? Opowiadaj historie. Nasze mózgi je uwielbiają. Badania profesora Uri’ego Hassona z Princeton wykazały, że dobre historie sprawiają, że mózgi nadawcy i odbiorcy się parują. W tym samym czasie aktywne są te same obszary mózgu opowiadacza i słuchacza. Niesamowite, prawda? ;-)
10. Pamiętaj o otwartej postawie.Bądź spójna/y.
Jeśli nie chcesz, żeby Twoja prezentacja była sztywna- gestykuluj. Okazuje się, że takie ruchy uwalniają zdolności umysłowe. Staraj się ograniczyć gesty do tzw. strefy władzy. Ręce, które zwisają poniżej pępka wskazują na brak odwagi i energii. Gestykuluj dłońmi powyżej talii, ludzie będą Cię odbierać jako osobę pewną siebie i zrobisz dobre wrażenie.
+BONUS!
ĆWICZ! „Stajemy się lepsi w tym, co robimy, jeśli systematycznie to powtarzamy”. ;-)
___________________________________________________________________________
"Mów jak TED", Carmine Gallo, Buchmann

17:57

Dlaczego reguła wzajemności nie działa w miłości? #SNW

Dlaczego reguła wzajemności nie działa w miłości? #SNW

W ostatnim wpisie poopowiadałam Ci trochę o jednej z podstawowych reguł rządzących światem- regule wzajemności (Przypominajka- klik). Dzisiaj czas na wpis nieco refleksyjny, także możesz zrobić sobie herbatę i zapraszam do wspólnych przemyśleń #wpisprzyherbacie.

Sprawdza się w handlu, polityce, pracy, w sąsiedztwie, koleżeństwie, przyjaźni, nawet w sekcie, czasem w związku, ale tu pojawia się 'ale'! Bo patrz! Reguła wzajemności nie działa w miłości. Dlaczego owa reguła nie tyczy się wyboru tego jedynego, idealnego, na całe życie? Bądź też jedynej i idealnej...

Kiedy Y czyta książkę Cialdiniego, bardzo szybko poznaje regułę wzajemności. Dowiaduje się, że im więcej dobrego zrobi dla wybranki, tym lepiej, ponieważ wywoła w niej poczucie zobowiązania, nieopanowaną chęć zrewanżowania się. X będzie musiała zachować się przyzwoicie, gdyż nęka ją coś dużego, aż uwiera... to chęć odwzajemnienia się. 
Wtedy bogaty już w wiedzę Y myśli sobie o długonogiej blondynce, która co prawda czasem zamieni z nim 2 zdania, ale on chciałby czegoś więcej. Tak super by było gdyby ta blondynka była jego i tylko jego. Nagle Y postanawia zastosować zdobytą wiedzę w praktyce. Myśli sobie biedaczysko, że jeśli odda ''całego siebie'' i nieziemsko się postara i sprawi, że blondi poczuje się jak królewna, to ona nagle poczuje się zobowiązana do tego aby za jej sprawą Y poczuł się jak król. Y myśli sobie, że znalazł świetny patent, normalnie receptę na wytworzenie w drugiej osobie wielkiego uczucia. Przelewa wodę ze swojej wanny do ich wspólnej (to on tak myśli) wanny, ale X tą wodę coraz szybciej wypuszcza. Ba! X ucieka gdzie pieprz rośnie. Zdruzgotany Y nie wie co się dzieje. Wyrzuca książkę przez okno, bo przecież ten Cialdini musiał pisać głupoty. Wyrzuca też z głowy swoją receptę, a z serca piękną blondi, bo przecież sposób zawiódł- pora się pożegnać.


Czemu Y to spalił? Czemu mu nie wyszło? Przecież miały być fajerwerki, a zostały same poparzenia.
Niestety, reguła wzajemności nie działa w miłości. Im więcej dajesz od siebie, tym więcej tracisz/ możesz stracić. Nie wystarczy wziąć na celownik pięknej blondi. Ona też musi wziąć na celownik Ciebie. Muszę tu ponownie zacytować Jacka Walkiewicza, który w wywiadzie pięknie powiedział, że „Związek to taniec dwóch osób i jeśli jedna z nich myli kroki, to coś jeszcze z tego można uratować. Ale jeśli jedno z dwojga nie ma ochoty dłużej tańczyć, to nic z tego nie będzie.”
A teraz ja! Zakochiwanie się to takie obustronne polowanie, przy czym umiejętności łowcze powinny być ujawniane stopniowo. Nie można przecież przygnieść swojej ''ofiary'', bo albo biedna się nie podniesie, albo zdoła to zrobić i szybko uciec. Polowanie musi wzbudzać mnóstwo emocji. Codziennie nie wiesz co będzie, nie wiesz czy kogoś ustrzelisz czy ustrzeli Ci go ktoś inny i musisz się POSTARAĆ i pamiętać, że druga strona zawsze może rzucić się na jakąś lepszą sztukę albo pewnego dnia zapomnieć jak się walczy. 

DLATEGO!
Podchodźmy do życia z dystansem, do reguły wzajemności również i nie oczekujmy, że zadziała zawsze i wszędzie na wszystkich, bo możemy się rozczarować i niepotrzebnie zniechęcić do wiedzy, która często jest bardzo przydatna! #z #głową

17:59

Jak sprawić, by wszyscy robili to, o co ich poprosisz?

Jak sprawić, by wszyscy robili to, o co ich poprosisz?

Jako przyszła Pani psycholog, już na pierwszym roku podczas zajęć z psychologii społecznej, zetknęłam się z regułami, które znacznie ułatwiają nasze życie, które odpowiednio użyte pomagają osiągnąć sukces!  Zaczytana w książkę Cialdiniego („Wywieranie wpływu na ludzi.Teoria i praktyka”), poznałam wiele narzędzi, które tak naprawdę rządzą naszym światem i uskuteczniają nasze działania. Cóż, czy nie chciałbyś/abyś w jakimkolwiek stopniu móc wpłynąć na zachowanie drugiego człowieka?
Chcę Ci opowiedzieć o pewnej regule, która z całą pewnością działa z nieprawdopodobną siłą na wielu płaszczyznach, przez wielu uważana jako główny czynnik rozwoju społeczeństw, bo DZIŚ JA TOBIE, JUTRO TY MNIE- opowiem Ci o regule wzajemności.
TROCHĘ TEORII #zaczytajsię
Pewien profesor wykonał przed laty doświadczenie- wysłał kartki z bożonarodzeniowymi życzeniami do grupy absolutnie nieznanych sobie osób. Reakcja tych ludzi przerosła jego oczekiwania. Obce osoby odwzajemniły mu się, zalewając go falą swoich kartek świątecznych. Dlaczego obce osoby odesłały kartki obcemu człowiekowi? Ponieważ ludzie czuli się do tego zobowiązani. Ktoś im coś podarował, niekoniecznie oczekiwali podarunku, ale go dostali, więc czuli się zobowiązani i jak najszybciej chcieli się odwdzięczyć, bo przecież nikt z nas nie lubi mieć długu.
ZASADA DZIAŁA W HANDLU #sprzedajwięcej
Reguła wzajemności i hostessy. Widzisz zależność? ;-) No ba, śliczna dziewczyna daje Ci posmakować jogurt, do tego pięknie się uśmiecha, czy nie sięgniesz na półkę po pełnowartościowy produkt, przecież ona Cię obserwuje.
Akwizytorzy zostawiają swoim klientkom koszyki z „darmowymi” produktami. Pukają do drzwi i zostawiają gospodyniom domowym płyny, detergenty, proszki, które panie za darmo mają przetestować np. w ciągu 24/48/72 godzin, a następnie wyrazić swoją opinię. Po umówionym czasie akwizytor wraca po koszyk, zadaje klientkom pytania, np. który produkt spisał się najlepiej. Panie dzielą się opinią, przy czym czują się nieco zakłopotane, że za darmo zużyły część produktu, dlatego też czują się zobowiązane do jego zakupu.
DZIAŁA W SEKTACH #bądźuważny
W sektach stosowane jest zjawisko „bombardowania miłością’’. Dla nowej osoby wszyscy mają czas, chcą jej wysłuchać, pomóc  w jak największym stopniu, próbują spełnić jej wszelkie pragnienia. Służy to wytworzeniu ogromnego poczucia zobowiązania, takiego które uzależnia od drugiej osoby. Znany jest przypadek, kiedy kobieta odmawiając przyjęcia prezentu od przywódcy sekty, uratowała sobie życie. Gdy guru nakazał członkom sekty popełnić zbiorowe samobójstwo , wszyscy czuli, że muszą, ponieważ wpadli w sidła zobowiązania, kobieta potrafiła odmówić, ponieważ nie czuła przymusu odwzajemnienia, gdyż wcześniej nie przyjęła podarunku.
CZY CZASEM PRZYSZŁYM OD „JA DAJĘ” JEST „JA ZABIERAM”? I czy zawsze zabieram przysługę o podobnej wartości?
W książce opisany jest przypadek kobiety, która nie mogła odpalić auta. Młody sąsiad, przechodząc obok, zdecydował się pomóc dziewczynie odpalić na pych. Była mu bardzo wdzięczna. I to do jakiego stopnia! Za kilka dni chłopak zapukał do jej drzwi z prośbą o pożyczenie auta. Kobieta z drobnym wahaniem, ale zgodziła się! Pożyczyła swój nowy samochód. Skończyło się to tragicznie- sąsiad rozbił auto, dodatkowo okazało się, że nie jest pełnoletni i nawet nie posiadał prawa jazdy. Cóż, reguła wzajemności ma ogromną siłę.


KORZYSTAJ I TY!
W codziennym życiu możesz przepięknie wykorzystywać regułę wzajemności. Gwarantuję, że pomoże Ci ona w kontaktach w pracy, sklepie, relacjach ze znajomymi, sąsiadami czy przyjaciółmi.
JAK?
- wykorzystuj wzajemność ustępstw, tzw. metoda „drzwiami w twarz” podpowiada Ci abyś wystosował na początku większą prośbę, niż ta o której spełnienie chcesz prosić. Jeśli chcesz pożyczyć od znajomego 200 zł, poproś go najpierw o pożyczkę 500 zł, masz wtedy z czego ustępować, a znajomy będzie czuł potrzebę rewanżu za Twoje ustępstwo i z dużym prawdopodobieństwem pożyczy Ci pieniądze,
- jeśli ktoś w pracy doniesie na Ciebie szefowi, zrewanżuj mu się czymś miłym; przynieś tej osobie  przy okazji kawę, wymień się zmianą lub zaproponuj pomoc przy projekcie, donosicielowi na pewno zrobi się głupio i już nigdy na Ciebie nie naskarży, baa no jak może naskarżyć skoro jesteś taki miły/a,
-uśmiechaj się do sąsiadów, pomagaj im wnieść siatki, przytrzymaj drzwi jeśli idą, przypilnuj kota, nigdy nie wiesz kiedy przyda Ci się ich pomoc,
- przynoś jedzenie/ picie na imprezy, na których panują takie zasady, w przeciwnym razie bardzo szybko zapracujesz sobie na miano „niekoleżeńskiego”, nikt nie przyniesie również niczego do Ciebie
-staraj się szybko spłacać swoje długi i nic nikomu nie wisieć, jeśli ktoś uczynił Ci przysługę, odwdzięcz się kwiatami, czekoladą lub po prostu czteropakiem,
-staraj się czynić innym mnóstwo drobnych przysług, tak żeby oni wisieli coś Tobie
I pamiętaj, karma wraca, dobro wraca, im więcej dobra dajemy światu, tym więcej do nas wraca! :-))
____________________________________________________________________
"Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka." R. Cialdini, GWP
"Psychomanipulacje." T. Witkowski, Moderator

18:33

Co zrobić z 3 wolnymi minutami? #SNW

Co zrobić z 3 wolnymi minutami? #SNW

3 minuty to niewiele, naprawdę niewiele. W 3 minuty możesz obejrzeć świąteczny spot Allegro, który podbił świat, a przy okazji zapraszam do wspólnych refleksji #reklamadzwigniąhandlu.

Reklama jest nieodłącznym elementem życia człowieka. Podstawowa definicja mówi, że to informacja połączona z komunikatem perswazyjnym. Jej celem jest sprzedaż produktu danej marki w jak największej ilości poprzez pokazanie jego zalet i ukazanie korzyści, która zdecydowanie ułatwi życie konsumenta. W efekcie w mózgu potencjalnego klienta narodzić powinna się chęć posiadania, która prowadzi do dokonania zakupu. Jako naród mamy bardzo negatywny stosunek do reklam. Badania CBOS z 2011 dowodzą, że zdecydowana większość Polaków (86%) nie lubi reklam, a tylko co ósmy (13%) ma do nich pozytywny stosunek.
Obok reklam czysto komercyjnych funkcjonują także reklamy społeczne, , które mają na celu sprzedaż wartości, emocji, postaw czy określonych zachowań. Z jednej strony namawiają do prospołecznych zachowań, z drugiej zniechęcają do zachowań niepożądanych.

UWAGA!

Reklama jest tym skuteczniejsza im mniej opiera się na bezpośrednim nakłanianiu, a odwołuje się do kulturowych stereotypów, opowieści, wzorców zachowań. Musi działać na emocje, pobudzić proces kognitywny, wzbudzić zainteresowanie i zaszczepić w umyśle swoistą chęć posiadania. Może zaskakujący pomysł, niebanalne skojarzenia i inteligentny humor to recepta na reklamę, która przyciąga?

#Zabierz mnie w podróż, którą przeżyję z Tobą. Zaangażuj mnie proszę.
3 słowa: bohater, historia, emocje.
Nasze mózgi są atakowane przez bodźce z otoczenia, coraz trudniej skupić nam uwagę. Ciekawi mnie/ nie ciekawi mnie, słucham dalej/nie słucham, ja to zjem/to zje mnie, układ przez który podejmowane są podobne decyzje to układ limbiczny. Ma siłę przetwarzania na poziomie muszki owocówki. Jeśli coś jest ciekawe, rozumiemy kontekst, przechodzi dalej, aż do kory przedczołowej, naszej największej zdobyczy ewolucyjnej. Jak skupić uwagę? Działając na emocje. Emocje włączają empatię. Dodatkowo ludzkie śródmózgowie uwielbia historie, opowieści pełne emocji mogą sprawić, że się zaangażujemy, że będziemy współodczuwać, współprzeżywać, że nie zapomnimy co czuliśmy, że nie zapomnimy przekazu.
Allegro się udało!
W spocie „Czego szukasz w święta?” pokazano historię starszego mężczyzny, który mieszka ze swoim psem rasy jack russel terrier. Pewnego dnia otrzymuje przesyłkę z książką - Angielski dla początkujących. W dalszej części towarzyszymy mężczyźnie w  zmaganiach z językiem obcym. Starszy pan na początku jest nieco nieporadny, jednak trudno nie dostrzec jego zaangażowania. Ponadto w jego zmaganiach nie brakuje poczucia humoru. W kolejnej przesyłce otrzymuje walizkę i wyrusza w podróż do swojego syna, który mieszkają za granicą. Do samego końca nie wiemy, dlaczego starszy pan z takim poświęceniem uczył się języka angielskiego. Odpowiedź otrzymujemy w scenie końcowej, jest podana na talerzu. Mężczyzna poznaje swoją śliczną wnuczkę i przedstawia się w języku, którego nauczył się specjalnie dla dziewczynki.

Zachęcam do obejrzenia spotu! Warto poświęcić 3 minuty ;-). KLIK

Jestem ciekawa, czy masz swoją ulubioną reklamę? ;-) Co sprawiło, że Cię oczarowała? 

19:10

WYGRAJ SOBIE CZAS ;)

WYGRAJ SOBIE CZAS ;)

Budzisz się, otwierasz oczy, myślisz sobie: ''przede mną cały dzień, zrobię niezliczoną ilość rzeczy'', na zegarku 10.30. W Twojej głowie kłębi się lista zadań do wykonania, niektóre z nich to te pilne, na inne możesz pozwolić sobie jutro, ale zaraz, jeszcze 2 rzeczy, które miałaś/eś zrobić już przedwczoraj! Robisz kawę, jesz pyszne śniadanko w towarzystwie DDTVN, później odpalasz fejsa, pocztę, po drodze przeczytasz jeszcze kilka plotek... nagle zrobiła się godzina 14. O ranyyy! To czas na obiad. Biegniesz do kuchni, przygotowujesz pyszne jedzonko, zostawiasz stertę naczyń, (które umyjesz później), bo nagle dostajesz smsa, że znajomy wpadnie pożyczyć jakąś grę. Rozmawiacie, kolega zostaje na kolacji i nagle wpadasz w panikę!!! Godzina 20.. a Ty nie zrobiłaś/eś niczego, co zamierzałaś/eś, teraz już na pewno na sto dziesięć procent nie zdążysz! Rezygnujesz całkowicie z projektu, który był na przedwczoraj, w sumie to pali Ci się grunt pod nogami, bo masz jeszcze jeden zaległy projekt, a dziś dołożyłaś/eś sobie 2 zadania, które stają się bardzo pilne.
Robisz tak codziennie, przez tydzień, miesiąc... Twoje życie zamienia się w bezproduktywną wegetację ''napędzaną'' błędnym kołem. Ty gonisz czas, czas goni Ciebie… wyrabiacie sobie kondycję, spokojnie możecie starować w maratonie.

„Co masz zrobić jutro zrób dziś” czy może „co masz zrobić dziś zrób jutro”?

Czy cierpisz na prokrastynację?
Wieczny odjutronizm, wciąż „JUTRO”. Patologiczna tendencja do odkładania wszystkiego na później.
A może tak z tym skończyć? ;-)
Pewne przysłowie mówi: ''Kto nie ma czasu , jest biedniejszy niż żebrak''.
Gwarantuję- masz czas! Jeden z najważniejszych aktywów, jakie posiada człowiek. Czas to nasz główny nieodnawialny zasób.
Myśl z ołówkiem w ręku.
Zapisuj zadania, które masz wykonać, rób plan dnia, tygodnia, odhaczaj wykonane już czynności- to motywuje. Mówią, że czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal... plan dnia w głowie zdecydowanie nie wystarczy! Cel zapisany staje się celem namacalnym, bardziej możliwym. Cel w głowie jest tylko odległym marzeniem.
Jak zjeść całego słonia? Oczywiście po kawałku!
Jeżeli przed Tobą bardzo duże, trudne zadanie, rozłóż je na mniejsze kroki, które nie są aż tak straszne.
Zjedz  tę żabę.
Tą najobrzydliwszą połknij na samym początku. Często jesteśmy zajęci przez cały dzień, ale tak naprawę zajmujemy się samymi błahostkami i nie osiągamy dobrych efektów. Najtrudniejsze, najbardziej wymagające zadanie powinniśmy wykonać na samym początku. Najohydniejszą żabę jemy rano, a wtedy każda kolejna wydaje nam się całkiem okej. Serdecznie polecam Wam książkę Briana Tracy „Zjedz tę żabę”. W owej pozycji autor przedstawia metody, które zwiększają efektywność i pomagają zarządzać czasem. Każdego dnia na człowieka czeka kilka/ kilkanaście żab (zadań) i powinniśmy zaczynać od najobrzydliwszej (najtrudniejszego).
Od której żaby mam zacząć?
Bardzo przydatnym narzędziem przy ustalaniu priorytetów jest kwadrat Eisenhowera. Pomaga ustalić ważność i pilność zadań, które musimy wykonać, dzięki czemu wiemy gdzie zacząć.


Wystarczy Ci kartka i ołówek.
Wystarczy Ci też sam telefon. ALEE! Jeśli potrzebujesz większej motywacji, proponuję Ci odnaleźć kalendarz lub planner, który nie tylko motywuje, ale również cieszy oko (Happy Planner, Daily Planner, Zaplanuj swój sukces). W tym roku wybrałam Wonder Planner i jestem bardzo zadowolona ;-). Lubię otaczać się ładnymi rzeczami. W Internecie znajdziecie różne plannery; na  miesiąc,na tydzień, na dzień. Sami również możecie przygotować sobie idealny wzór. Na dobry początek polecam Wam zerknąć TUTAJ


A na koniec…po prostu

DZIAŁAJ! ;-)
Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger