17:28

2016, dziękuję! ;-)

Czujesz przenikliwą atmosferę refleksji, która leniwie wisi gdzieś między choinką, a kalendarzem na kolejny rok? Ostatni tydzień grudnia, nieco melancholijny, czas kiedy to otrząsamy się po świątecznych kaloriach i szykujemy się na zupełnie nowe, nieznane. Tylko spójrz- idealny czas na chwilę dla siebie, czas na podsumowania, czas na poklepanie się po pleckach, dobre słowo i stwierdzenie- idę w dobrą stronę, oby tak dalej, genialna robota lub czas na wylanie sobie na głowę zimnego barszczu, stuknięcie się w czoło, czas na postawienie sobie pytania- czy ja na pewno mam prawo jazdy na życie? Czy dobrze kieruję? Ale dlaczego wciąż mylę hamulec z gazem i czemu tak gwałtownie puszczam sprzęgło?
Ok, ale po co?
Warto czasem zweryfikować swoje życie, myślę że raz w roku jest okej. Rok to i mało, i dużo. Zazwyczaj jednak dzieje się dość, żeby coś zrozumieć, czegoś się nauczyć, coś przeżyć, czymś się ucieszyć i czymś się załamać. Mamy w stosunku do życia różne oczekiwania, zazwyczaj przed początkiem roku tworzymy sobie pewne wyobrażenie, stawiamy cele, wyznaczamy pewne ścieżki, oczekujemy czegoś. Czego? Jedni oczekują spokoju, będą więc zadowoleni z bezproblemowej codzienności, relaksu nad morzem i braku większych zaskoczeń. Inni chcą awansu, lepszych pieniędzy i większej satysfakcji z pracy, jeszcze inni chcą znaleźć miłość. Niektórzy nie oczekują niczego i praktycznie wszystko co ich spotka oceniają z perspektywy „tu i teraz”. Czego oczekiwałaś/eś i jak przełożyłaś/eś to na codzienność?
Błądź mądrze!
W ciągu roku zdarza nam się popełniać błędy…2,3,10,15. Popełniajmy błędy, tylko miejmy świadomość, że to robimy! Tylko pod takim warunkiem człowiek się na swoich błędach uczy. Jacek Walkiewicz powiedział kiedyś: Słyszałem wiele takich tekstów przez całe życie typu: -Człowiek się uczy na błędach. -Co nie zabije to wzmocni. -Podróże kształcą. To wszystko nieprawda. Nie podpisałbym się pod tym i moim dzieciom bym tego nie powiedział. Bo jestem psychologiem od 25 lat i znam ludzi, którzy potrafią 10 lat walić głową w ścianę. I ciągle są zdziwieni, że ich głowa boli a ściana stoi. Także człowiek się uczy na błędach wtedy kiedy wie, że je popełnia.”.
No właśnie, to czemu ta ściana wciąż stoi? ;-) 
Bądź wdzięczna/y. 
Usiądź sobie ze sobą i pomyśl, możesz też wziąć kartkę i notować. Spróbuj odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Takie, które przychodzą Ci do głowy. Moje propozycje to:
1. Co dobrego wydarzyło się w ciągu ostatnich 12 miesięcy? Co mi to dało? 
2. Jakie wydarzenia z ostatniego roku były złe? Dlaczego uważam, że były złe? Co czułam/em? Czego owe wydarzenia mnie nauczyły?
3. Czy moje oczekiwania dotyczące roku zostały zaspokojone? W jakim stopniu?
4. Na co poświęcałam/em za mało, a na co za dużo czasu?
5. Czy wystarczająco dbałam/em o wszystko na czym mi zależy? Relacje z bliskimi, psa, dietę, zdrowie?
6. Czy spełniłam/em choć jedno marzenie?
7. Czy jestem szczęśliwa/y?

Miej cele i celuj w nie odważnie!
Przy okazji  podsumowania pomyśl o oczekiwaniach jakie chcesz mieć na kolejny rok. Miej cele, nie postanowienia, które rzucisz w kąt w trzecim tygodniu stycznia. Czego nowego chcesz się nauczyć? Co chcesz zmienić i z czego chcesz zrobić nawyk? Co chcesz zobaczyć, kogo odwiedzić, czego doświadczyć, co chcesz kupić i gdzie pojechać? Oczywiście zostaw sobie delikatnie uchyloną furtkę, zostaw przestrzeń na coś spontanicznego i zaskakującego! :)
A teraz ja!
Kończy się szesnastka, szesnastka wypełniona zarówno wzlotami jak i upadkami. Jednak halo! Jestem optymistką, dlatego przede wszystkim dostrzegam dobro ;-). Z szesnastki wyciągnęłam kilka lekcji i  podzielę się z Wami aż trzema! ;-)

1.Warto walczyć o swoje marzenia i cele.
Nawet jeśli nikt już w Ciebie nie wierzy, nawet jeśli otoczenie uważa że fiksujesz, nawet jeśli wydaje się niemożliwe. Chyba nic nie jest niemożliwe, jeśli Ty wierzysz w swoje siły, w marzenia, w dobro otaczającego świata i prawo przyciągania. Ja w 2016 spełniłam marzenie, marzenie które przyszło nagle i niespodziewanie, spontaniczne, szalone i trudne do osiągnięcia. Mi się udało! Jestem bardzo dumna, naładowana pozytywną energią i nastawiona na kolejne wyzwania. Pamiętajcie jednak, każdy chce osiągnąć sukces, każdy widzi efekt sukcesu innych, ten pozytywny, musicie mieć świadomość, że żeby coś osiągnąć, trzeba coś poświęcić, ale warto! ;-)
2. Szczęście to tylko krótkie momenty i warto dla nich żyć.
Niektórzy myślą sobie, że żeby być szczęśliwym, ciągle i bez żadnej przerwy musi dziać im się coś dobrego, pozytywnego, coś co ciągle dostarcza nowych przypływów energii. Życie to życie, daje trochę dobrego, trochę złego- wszystkim. Każde szczęście trwa tylko chwilę, prędzej czy później coś przestanie być "nieskończenie" super! Kluczowe jest to abyśmy potrafili kolekcjonować wszelkie szczęśliwe momenty i traktować je jak puzzle, z których możemy zbudować sobie wspaniałą rzeczywistość.
3. Dziś jest tylko lekcją.
Dlatego podchodź do porażek z dystansem, wynoś z nich jak najwięcej. Po każdym niepowodzeniu, zejdź z boiska i wróć ze zdwojoną siłą. Tylko od Ciebie zależy czy wrócisz silniejsza/y, a może zostaniesz na zawsze w szatni? Zawsze masz wybór, zawsze możesz zdecydować jak podejdziesz do dobrych i złych wydarzeń w swoim życiu, bo dziś jest tylko lekcją.

Ostatni wpis w tym roku zakończę życzeniami dla Was, a także dla siebie … ;-)

Życzę Nam żebyśmy marzyli odważnie, żebyśmy mieli wielkie cele i w wielki sposób je osiągali! ;-) Życzę Nam mnóstwo dobrej energii, która mogłaby zasilić nawet kilka mieszkań! Otaczajmy się dobrymi ludźmi i przekazujmy sobie wyłącznie pozytywne wibracje. ;-) Żeby ten 2017 był wspaniały! ;-)



6 komentarzy:

  1. Dziękuję za piękne życzenia i mądrym, inspirujący wpis podsumowujący kończący się rok. Również życzę cudownego Nowego Roku, by był pełen niespodzianek!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo pozytywny wpis. Dziękuję. Szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda, warto się zatrzymać i zobaczyć te dobre rzeczy!
    Dziękuję za życzenia i wszystkiego dobrego dla Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciesze się, że zrobiłaś podsumowanie dzięki temu wiesz gdzie aktualnie jestes i co osiągnełaś :) Najważniejsze, że wyciągnełaś lekcje z tego roku.

    Z racji, że jesteś optymistką to wiem, że dużo w życiu osiągniesz. Powodzenia i nigdy się nie poddawwj :)

    http://badz-lepszym-kazdego-dnia.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger