19:55

Błądzą wszyscy, ale nie ja. cz.I

Błądzą wszyscy, ale nie ja. cz.I
Na samym wstępie zaproponuję Ci ćwiczenie.  Zamknij oczy i pomyśl czy jest coś w czym mylisz się TERAZ. Czy potrafisz znaleźć coś (opinię, nastawienie, wyjaśnienie czegoś, wybór), co do czego w tym momencie na pewno, na 100 % się mylisz. Trudne prawda? Często mówimy, że uczymy się na błędach, czyli wiemy, że popełnialiśmy je w przeszłości; zakładamy również że będziemy błędy robić w przyszłości, jednak ciężko nam znaleźć coś w czym mylimy się obecnie, a z pewnością się mylimy.

Kiedy Frankowicze zaciągali kredyty… nie mylili się. Nie wtedy. Bazowali na przekonaniach i opiniach, że kredyt w obcej walucie im się opłaci i nie przewidzieli, że waluta spłata figla. Nie przewidzieli, bo nie mieli ku temu żadnych konkretnych przesłanek. Teraz żałują. Teraz wiedzą, że popełnili błąd, baaa teraz często mówią, że gdyby wiedzieli, że sytuacja tak się zmieni, postąpiliby zupełnie inaczej. Tu warto wspomnieć o efekcie pewności wstecznej, ludzie mają tendencję do oceniania przeszłych wydarzeń jako bardziej przewidywalnych niż w rzeczywistości były.
Generalnie możemy ustalić, że mylimy się wszyscy, ale tego nie lubimy. Lubimy mieć rację, bo wtedy nasze ego jest dopieszczone. Dysonans poznawczy to zjawisko, które powstaje, gdy coś nie zgadza się z obrazem naszego świata lub obrazem naszego ja. Gdy myślimy jedno, a robimy drugie. Uważam, że papierosy szkodzą, ale je palę. I co wtedy? Wtedy dysonans redukujemy. No palę, ale moja babcia paliła 50 lat i była zdrowa. No palę, ale każdy na coś umiera itd. Spieprzyłam coś, ale nie powiem, że spieprzyłam, bo wtedy moje ego płacze… powiem, że w zaistniałej sytuacji i okolicznościach, które nieoczekiwanie wystąpiły, popełniono pewne błędy… i wymyślamy dalej i dalej, bo to wina świata, a nie moja. Dysonans poznawczy jest szalenie ciekawym zjawiskiem i należy  mu się osobny post!

Wszystko jest inferencją.
Bo wiecie, tak naprawdę nie odbieramy świata takim jakim jest. Nasze filtry przetwarzają rzeczywistość. Zanim coś do nas dotrze następuje selekcja. Mózg bardzo szybko znajduje odpowiedzi na mnóstwo pytań; czy człowiek jest ciekawy czy nie, czy to jest fajne czy nie, czy informacja jest przydatna czy nie… bardzo szybko rozpoczyna się proces wnioskowania, oparty na przekonaniu, że mózg jest idealny, a nie jest. Jest prawie idealny, ale felerny i zawodzi.
Doskonale obrazuje to poniższa grafika. Który stół ma dłuższą krawędź?


Złudzenie optyczne… Ty również myślałaś/eś że dłuższą krawędź ma stół po lewej? Niestety, obie krawędzi są równe!

Mamy ograniczone zdolności poznawcze i liczymy się z tym, dlatego używamy mnóstwo heurystyk, czyli umysłowych przejść na skróty. Wierzymy w coś co jest prawdopodobne i pasuje do naszego obrazu świata, mózg wnioskuje na podstawie dostępnych danych. Właśnie – heurystyka dostępności.

Jak myślisz? Który huragan zabije więcej ludzi: ten, którego nazwano Hazel, czy ten któremu nadano imię Horace? Mogłoby się wydawać, że nazwa huraganu nie ma żadnego znaczenia. Okazuje się, że ma. Dużo częściej słyszy się o tym, że inicjatorami przemocy domowej są mężczyźni, ogólnie uważa się, że mężczyźni są silniejsi i są w stanie wyrządzić większe szkody niż kobiety. Ludzie sądzą, że huragan o męskim imieniu (Horace) zabije więcej ludzi, dlatego lepiej się do niego przygotowują. Do huraganu o imieniu żeńskim podchodzą z drobnym lekceważeniem, stosują mniej środków ostrożności i w rzeczywistości Hazel zabije o wiele więcej ludzi.

Jak myślisz? Więcej ludzi  umiera w wyniku morderstwa czy samobójstwa?
Większość ludzi odpowie, że znaczna większość zostaje zamordowana. Nic bardziej mylnego! Więcej osób traci życie w wyniku samobójstwa, natomiast media częściej i znacznie głośniej huczą o morderstwach.

Jeśli już zadaję Wam pytania, lecę z kolejnym! Pewnie spotkaliście się z osobą, która zapytała Was; widać, że schudłam? Nie pozostało Ci nic innego jak przytaknąć. Bo jak odpowiedzieć inaczej na tak postawione pytanie? Prawdopodobnie osoba je stawiająca szukała potwierdzenia. Bardzo często popełniamy błąd konfirmacji (efekt potwierdzenia). Zadajemy pytania sugerujące, akceptujemy tylko te argumenty, które potwierdzają nasze hipotezy. Hmm… palenie nie jest niezdrowe. Argument statystyczny x % osób (przyjmijmy 89%), które cierpią na raka płuc paliło papierosy. Argument jednostkowy… moja babcia paliła 70 lat i dożyła w zdrowiu do 90. Szukamy potwierdzenia tezy, że palenie jest zdrowe, całkowicie odrzucamy racjonalny argument numer jeden, a skupiamy się na babci, która przecież była zdrowa. Zauważacie to?
Jeśli zauważacie to super! To dobry znak, ponieważ zdajecie sobie sprawę, że błądzimy. Bo wiecie fajnie mieć rację, ale do prawdy też fajnie docierać.

Już teraz zapraszam Cię na kolejne wpisy o błędach poznawczych ;-)

W części II. O heurystyce reprezentatywności, heurystyce zakotwiczenia i dostosowania oraz jak wyglądałby człowiek, gdyby  myślał tylko racjonalnie.
W części III. Jak wystrzegać się błędów poznawczych i nie rozprzestrzeniać głupot? ;-)

_________________________________________________________________________________

"Mindware. Narzędzia skutecznego myślenia." Richard E. Nisbett

17:51

Jak być kreatywnym? 3 ćwiczenia pobudzające twórcze myślenie.

Jak być kreatywnym? 3 ćwiczenia pobudzające twórcze myślenie.

Lubimy ludzi kreatywnych. Chcemy otaczać się ludźmi kreatywnymi. Kreatywność jest cechą pożądaną.
Jacy są ludzie kreatywni? Oryginalni, nietypowi, nieszablonowi, twórczy, elastyczni, wyjątkowi. To ludzie, którzy wychodzą poza schematy.
Co i jak?
Osoby uważane za kreatywne wcale nie traktują kreatywności szalenie poważnie. Zdają sobie sprawę z tego, że każdy dobry pomysł jest poprzedzony milionem kiepskich. Ludzie kreatywni akceptują podstawową zasadę procesu twórczego; mianowicie: należy wymyślić mnóstwo pomysłów i odrzucić te kiepskie. Kto ma większe szanse na wyprodukowanie twórczego pomysłu? Ten, kto wymyśla 100 kiepskich pomysłów, błądzi, ale nie boi się wypowiadać swoich myśli na głos, oddaje się fascynującej podróży do krainy kreatywności i doprowadza do stanu zagotowania mózgu, czy ten, który wciąż mówi, że może i by coś wymyślił, ale na pewno to będzie słabe, złe i bez sensu, więc rezygnuje? Oczywiście, że ten pierwszy!
Jeśli znasz osobę, która wykazuje się wyjątkowo wysokim poziomem kreatywności, z pewnością zauważyłaś/eś, że czasami miewa ona dziwaczne, szalone pomysły. Kreatywni ludzie są zwariowani i szaleni, dlatego że odchodzą od tzw. normalnego, szablonowego sposobu myślenia.
Czy ja też mogę być kreatywna/y?
A czy byłaś/eś kiedyś dzieckiem? Jeśli odpowiedź brzmi TAK (jeśli brzmi nie, koniecznie opowiedz o tym w komentarzu!!!), z całą pewnością JESTEŚ kreatywny/a. Zobacz tylko, jeśli dasz dziecku durszlak, zrobi z niego nakrycie głowy przybysza z kosmosu i wymyśli do jednego zwykłego, kuchennego przyrządu całą zabawę, która może pochłonąć na wiele godzin. Jeśli dasz dziecku wąż ogrodowy, potraktuje go jako węża boa, a jego wyobraźnia również wyprodukuje scenariusz całej zabawy. Dziecko nie ma utartych sposobów myślenia, dziecko jest twórcze. Ken Robinson twierdzi, że to szkoła zabija w dzieciach kreatywność. (Serdecznie polecam występ na konferencji TED K. Robinsona.) To w szkole musimy siedzieć w ławce, robić wzorki, uzupełniać zadania wg wzoru i wstrzelać się w klucz odpowiedzi. Każdy pomysł nie jest uważany za dobry i ciekawy, poprawna odpowiedź jest jedna, to ta odpowiedź, którą wymyślił autor podręcznika, testu czy egzaminu, inne są zdyskwalifikowane. Uczymy się myśleć schematycznie, wg wzoru, jednakowo. 
Co teraz?
Nie staraj się być oryginalny na siłę, nastaw się na zabawę, przyjemność i rozrywkę i ćwicz. Zaraz podpowiem Ci jak to zrobić ;-))


Ćwiczenie 1. Losowe skojarzenia.
1. Wymyśl cel, który chcesz osiągnąć.
2.Następnie weź książkę lub gazetę, zamknij oczy i wskaż palcem dowolny obszar strony.        Słowo, które jest najbliżej Twojego palca, przyda się za chwilę- zapamiętaj je.
3. Weź czystą kartkę papieru i długopis lub ołówek. Na górze kartki zapisz cel, który  wybrałaś/eś, na dole zapisz słowo, które wylosowałaś/eś.
4. Masz do dyspozycji obszar pomiędzy celem, a słowem, to obszar który całkowicie powinien być wypełniony Twoimi pomysłami. Twoim zadaniem jest znalezienie jak najwięcej powiązań między celem, a wylosowanym wyrazem. Na pewno wymyślisz jakiś hit!
PRZYKŁAD
CEL: Będę wstawał/a regularnie o 7.00.  Słowo: Puchar
Puchar to nagroda. Hmm…
Może powinnam się nagradzać? Każdego dnia, jeśli uda mi się wstać o 7 będzie czekała na mnie nagroda.
Co jeszcze… puchar… bardzo często sportowcy dostają różne puchary.. aaa sport!
Jeżeli wstanę wcześniej, będę miała czas na gimnastykę/ bieganie, czas dla siebie, poprawię swoją kondycję i zdrowie.
No tak puchar… kiedy sportowiec otrzymuje jakiś puchar płacze ze wzruszenia, to ogromne szczęście i sukces! SUKCES
Oo, jeśli będę wcześniej wstawać, polepszę kondycję i stan zdrowia i będzie mi dobrze szło, mogę zacząć pisać bloga, prowadzić instagram, dodatkowo będą motywować mnie inni ludzie , to dopiero będzie sukces! ;-)) itd. itd.
I to już jest coś! Niby tylko poranne wstawanie, cel, który stawia przed sobą wiele osób, jednak jeśli pomyślimy w ten sposób, nasze poranne wstawanie może prowadzić do dużo większych rzeczy!
*Ćwiczenie również super sprawdzi się w pracy, podczas burzy mózgów. Celem może być np. zwiększenie zadowolenia z pracy wśród pracowników- wylosowanym słowem może być króliczek. I tak, króliczek kojarzy się z marchewką… kij i marchewka… stosowanie większej ilości nagród, mniejszej ilości kar. Hmm… króliczek, trawka, natura, zielone… integracja pracowników w plenerze.. może jakiś weekendowy wyjazd integracyjny z imprezą przy basenie? Króliczek… łąka, relaks… utworzenie chillout roomu w biurze? Z wiszącymi fotelami, z ogromną sofą, grami, leżanką, regałem z książkami i tablicą do rysowania. Super! 

Ćwiczenie 2. Luźne skojarzenia.
To zadanie również rozpocznij od wymyślenia celu. Następnie wypisz jak najwięcej słów, które przyjdą Ci do głowy, jeśli pomyślisz o tym, że osiągnąłeś/ osiągnęłaś już cel. Mają to być pojedyncze wyrazy. Jeśli uznasz już, że mózg ma dość, zastanów się dlaczego wypisałeś właśnie te wyrazy. Co da Ci osiągnięcie tego celu?
PRZYKŁAD
Chcę dbać o porządek w dokumentach.
Spokój, czyste sumienie, relaks, , czas, dobra opinia, goście itd. itd.
Czyli, co będę miała z porządku w papierach?Nie muszę się obawiać, że jeśli zdarzy się jakaś kontrola, spłonę gdy okaże się, że jakiś ważny dokument nie jest na swoim miejscu. SPOKÓJ I CZYSTE SUMIENIE. 
Nie muszę się stresować, że znowu coś zgubię i będę szukać godzinami. RELAKS I CZAS.
W każdej chwili będę mogła zaprosić gości, bo nie będzie mi wstyd, że wszędzie leżą papiery i jest bajzel. DOBRA OPINIA I GOŚCIE.
Do dzieła!



Ćwiczenie 3. Pytanie i odpowiedź.
A teraz spróbuj kreatywnie odpowiedzieć na pytania ;-)). PS. Każda odpowiedź jest dobra, tylko odpowiedz jak najbardziej kreatywnie.
*Ile krów jest w Kanadzie?
*Do biura wchodzi pingwin w sombrero. Co powie i po co tam jest?
*O czym myślisz podczas jazdy samochodem?
*Jak ludzie komunikowaliby się w idealnym świecie?
*Jak rozwiązałbyś/ rozwiązałabyś problem głodu na świecie?
*Jak przygotujesz kanapkę z tuńczykiem?

 I pamiętaj „Umysł jest jak spadochron. Nie działa, jeśli nie jest otwarty.”Frank Zappa

PS. Dajcie znać, jak oceniacie swoją kreatywność. A może, podzielisz się odpowiedzią, jak rozwiązałabyś/ rozwiązałbyś problem głodu na świecie? :))


17:18

3,2,1... MATURA!

3,2,1... MATURA!

Pomimo braku wiosennej aury za oknem, stało się! Wielkimi, (baaa!) ogromnymi krokami zbliża się maj, a z majem zbliża się matura. Czasu zostało niewiele, ale to jeszcze nie powód, żeby usiąść i się załamywać, to też nie powód, żeby usiąść i obmyślać strategię, jak użyć do obrony jedynie długopisu i dowodu... to również nie powód, żeby przez kilka dni tylko i wyłącznie się modlić :D.


*Tylko... co robić?!
Większość ludzi obawia się, że matury nie zda. Że błąd kardynalny, że 28% z matmy, że na ustnym to już na pewno polegnie... i co wtedy?! Co zrobi w życiu?
Ludzie mają naturalne tendencje do martwienia się rzeczami, które tak naprawdę nigdy nie nastąpią, fundując sobie tym samym totalnie niepotrzebne piekło.
*No tak...
Niektórzy mówią, że matura to bzdura; inni że matura to nie zając i nie ucieknie, jednak patrząc na temat całkiem obiektywnie matura jest bardzo ważnym wydarzeniem dla licealistów. Egzamin, do którego cały czas się przygotowują, który warto zdać, który otwiera możliwości i jest biletem do kolejnego etapu życia.
*Co z systematyczną nauką?
Cóż, teraz już na nią za późno, nie ma co się oszukiwać. Niby systematyczna nauka jest kluczem do sukcesu, ale w realu część licealistów jest systematyczna, część nie, a zdają i oblewają zarówno Ci pierwsi, jak i drudzy. Ja uczyłam się raczej systematycznie, ale wiadomo... część wiedzy i tak odpływa w głębię oceanu.. więc pomimo systematyczności, stresowałam się jak cholera, ciągle wydawało mi się, że czegoś nie wiem i generalnie, że są duże szanse, że zdam, ale też duże, że nie zdam.

*10 minut przed maturą? Co mogę zrobić?!
Ok, zostało więcej niż 10 minut, ale mniej niż tydzień. Jak nie zwariować?
1. Skonstruuj swój osobisty plan edukacyjny.
Wypisz na kartce przedmioty, z których zdajesz, wypisz czego jeszcze nie umiesz albo co chciałbyś/abyś powtórzyć. Wypisz konkretne lektury, wzory, reakcje... i po prostu to zrób.
2. Stresuj się, ale nie stresuj się aż tak!
Stres pomaga. Stres mobilizuje. Stres jest przyjacielem, ale w nadmiarze może być także wrogiem. Pamiętaj, nawet jeśli nie zdasz, możesz podejść do poprawki, jeśli nie zdasz z dwóch przedmiotów... cóż, nie umrzesz, w najgorszym wypadku zyskasz dodatkowy rok.. na naukę, rozwój, refleksje nad przyszłością. Rok na całej linii życia to naprawdę niewiele!
3. Żyj regularnie.
Kładź się i wstawaj o stałej porze, staraj się planować każdy dzień i planu przestrzegaj. Regularność uspokaja, a poza tym dzięki temu znajdziesz na wszystko czas, a Twój organizm będzie pracował optymalnie. 
4. Mapuj swoje myśli.
Mapy myśli to świetny sposób na szybkie powtórki dużego materiału. Zrób mapy myśli z działów, zagadnień, tematów, których jesteś niepewna/y i zostawiaj je w widocznych miejscach, żeby w każdej chwili były w zasięgu ręki i wzroku. 
5. Zrób sobie wizualizacje. 
Zamknij oczy i wyobraź sobie jak wychodzisz na egzamin, czekasz przed salą, wchodzisz, zajmujesz swoje miejsce i otrzymujesz arkusz... zazwyczaj po otrzymaniu egzaminu, część stresu opada i spokojnie (no w miarę możliwości) możemy skupić się na rozwiązywaniu zadań.
6. Nastaw się pozytywnie.
Nie wariuj! Pamiętaj, masz duże szanse żeby zdać, więcej ludzi zdaje, niż oblewa, a jeśli oblewają to ich życie się nie kończy! Nawet jeśli nie byłaś/eś systematyczny, to przecież uczestniczyłaś/eś w większości zajęć! Skup się na tym co masz zrobić i zawsze zabieraj ze sobą uśmiech. Napiszesz kilka egzaminów i czekają Cię najdłuższe waakacje życia! A później czeka Cię nowe, dużo nowego i będziesz miał/a szansę stawiać pierwsze kroki na drodze swoich marzeń, planów i celów!

Nie życzę Wam prostych pytań, życzę Wam pytań, na które udzielicie mądre odpowiedzi! ;-)

21:52

Pomachaj swojej strefie komfortu. #snw

Pomachaj swojej strefie komfortu. #snw

Dziś przychodzę do Ciebie z dwoma zadaniami, które możesz wykonać w kolejnym tygodniu.
Pierwsze z nich brzmi UMYJ ZĘBY INNĄ RĘKĄ NIŻ DOTYCHCZAS i myj je tak przez tydzień.
Drugie zadanie- PRZECZYTAJ ARTUKUŁ NA TEMAT, W KTÓRYM JESTEŚ KOMPLETNIE ZIELONY/A.

Hmm… pewnie zastanawiasz się po co…

Już wyjaśniam! W ostatnim czasie w świecie rozwoju osobistego bardzo modny stał się slogan- OPUŚĆ SWOJĄ STREFĘ KOMFORTU.

Czym jest owa słynna strefa komfortu?
Wyobraź sobie żółwia. Cały czas nosi przy sobie swoją bezpieczną skorupę, w każdej chwili może się do niej skryć, to jego strefa komfortu, w której czuje się dobrze, bezpiecznie, nie boi się, nie jest narażony na kontakt. Może wcale nie chce się tam kryć, może gdyby się nie skrył wydarzyłoby się coś ciekawego, tylko że mógłby poczuć się wtedy NIESWOJO.

#MOMENTY, W KTÓRYCH CZUJESZ SIĘ NIESWOJO
Idealne warunki rozleniwiają. Idealne warunki nie dają szansy do rozwoju. Idealne warunki sprawiają, że nie chce Ci się nad czymkolwiek pracować. Dopiero, gdy na horyzoncie pojawia się problem, gdy pojawia się wyzwanie, zaczynasz kombinować, zaczynasz szukać innych dróg, dostrzegać nowe rozwiązania, zaczynasz się rozwijać.

#RÓB TO CZEGO SIĘ BOISZ
Przytulnie to nie zawsze dobrze. Bój się, ale działaj! Bój się, ale się nie poddawaj. Idź po swoje, czasem wystarczą tylko trzy kroki i sięgasz, sięgasz po życie, o którym marzysz, które wydaje się być poza zasięgiem, ale Ty ten zasięg możesz odnaleźć.


#RÓB MAŁE KROCZKI I CIESZ SIĘ Z POSTĘPÓW
Powoli, delikatnie, testuj, próbuj, opuszczaj swoją bezpieczną wyspę, na chwilę, na moment… a potem na coraz dłużej, bo wtedy zaczyna się zabawa i zaczniesz zauważać zmiany, i odkrywać, i rozwijać siebie, a może również innych ;-)).

Wracając do Twoich zadań…

Po co myć zęby inną ręką niż dotychczas?
Mózg nie lubi rutyny. Do takiej czynności zaangażowana będzie inna półkula niż dotychczas. Zaczniesz stymulować inne ścieżki nerwowe, zapewnisz mózgowi aerobik, dzięki czemu będzie dłużej młody, a Ty staniesz się bardziej kreatywna/y.
Po co czytać artykuł na temat zupełnie Ci obcy?
Do tematyki, która jest Ci zupełnie obca, podchodzisz z pewną rezerwą. Masz obawy, czy zrozumiesz użyte w tekście słownictwo, czy dobrze odczytasz ważne pojęcia, nie wiesz co Cię czeka, nie wiesz czy Cię zaciekawi… żeby sięgnąć po taki artykuł, musisz się delikatnie spiąć i wytknąć nogę poza swoją strefę komfortu. Czas na zdobywanie wiedzy nigdy nie jest czasem straconym!

Reasumując, zapraszam Cię do pomachania swojej strefie komfortu i odkrywania siebie oraz świata! ^^

21:29

21 lekcji na 21 urodziny

21 lekcji na 21 urodziny
Witajcie,
Dzisiaj przyszło do mnie oczko #21yo. Powoli zaczynamy się do siebie przyzwyczajać. 21 lat. To tak wiele i tak niewiele. Wiele, w tym czasie życie oferuje wiele różnych smaków, wiele doświadczamy, wiele się uczymy, wiele poznajemy, wiele się cieszymy, ale też wiele smucimy. Dowiadujemy się dużo o sobie, ale #alee niewiele, bo nie dowiadujemy się o sobie wszystkiego, bo wiele jeszcze przed nami, mamy co odkrywać, co doświadczać, czego się uczyć, mamy o czym marzyć!
Z okazji dzisiejszego dnia, podzielę się z Wami lekcjami (filozoficzne mądrości życia Agi ;))), 21 lekcjami, które mnie kształtują, które sprawiają, że jestem kim jestem.



Zaczynamy! PS. Kolejność nie ma znaczenia, każda lekcja jest dla mnie ważna, każda kształtuje i do życia COŚ wnosi.

1. Pozytywne nastawienie w życiu jest bardzo ważne.
Ludzie uśmiechnięci są po prostu fajniejsi, wydają się milsi. Uśmiech jest genialnym pomocnikiem. Z pozytywnym nastawieniem zupełnie inaczej postrzegamy otaczający świat.
2. Wiara w dobro otaczającego świata jest możliwa i warto wierzyć.
Cały czas sądzę, że karma wraca, że uczynione przez nas dobro do nas wraca. Myślę, że należy wierzyć we własne siły, ale także w wyższe siły, w siłę przyciągania.
3. Dziś jest tylko lekcją.
O tym już wspominałam. Bo dziś to dziś, za jakiś czas nikt prócz nas nie będzie pamiętał o naszej porażce. Podchodźmy do życia z dystansem. To my sami nadajemy znaczenia każdej sytuacji w naszym życiu, sami je interpretujemy.


4. Przyjaźń z czworonogiem to jedna z najpiękniejszych relacji.
Ja przyjaźnię się z psem. Po 11 latach nabrałam przekonania, że dom bez psa to tylko mieszkanie. Chyba w żaden inny sposób nie nauczymy się czym tak naprawdę jest totalnie bezinteresowna miłość i wdzięczność.
5. Trzeba walczyć o swoje marzenia, mimo wszystko i z zapałem!
Bo jeśli nie my to kto? Bo warto! Bo spełnianie marzeń nadaje życiu sens, ładuje energią, maluje uśmiech i sprawia, że chce się fruwać ^^.
6. Warto nabyć umiejętność spędzania czasu ze sobą.
Bo ze sobą spędzamy 24h/24h. Nawet jak się na siebie wkurzymy to nie trzaśniemy drzwiami i nie uciekniemy. Warto lubić siebie.


7. Ludzi tak naprawdę nie poznaje się w biedzie, tylko po tym jak przeżywają nasze dobre chwile i sukcesy.
Wszyscy mówią, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ja myślę zupełnie odwrotnie. Prawdziwe oblicze innych poznajemy w szczęśliwych momentach, kiedy nam się udaje, powodzi. Nie każdy potrafi znieść sukces innej osoby.
8. Na daną sytuację zawsze należy spojrzeć z różnych perspektyw.
Bo nic nie jest tylko czarne, ale też nic nie jest tylko białe. Wszystko ma zalety  i wady. Aby dostrzec więcej, należy rozpatrywać sprawy z różnych perspektyw i stanowisk.
9. Pomoc drugiemu człowiekowi nic nie kosztuje, warto pomagać, żeby zobaczyć uśmiech.
Pomagajmy ludziom. Możemy wrócić tutaj do punktu- dobro wraca ;-).
10. Należy wynurzać nogę poza strefę własnego komfortu.
To trudne, ale tylko wtedy się rozwijamy.


11. Bycie odważnym jest fajne!
Jak powiedział Churchill  „Jeśli w życiu, brakuje miejsca na odwagę, to inne cnoty, są bez znaczenia”.
12. Każda minuta jest czasem, w którym można coś zmienić.
To nie tak, że wprowadzamy zmiany tylko 1.stycznia. Zmienić coś możemy zawsze, jeśli tylko chcemy.. w środę i w piątek też.
13. Optymiści mają znacznie przyjemniejsze życie.
Znowu cytat Churchilla! „Pesymista dostrzega trudność w każdej okazji; optymista dostrzega okazję w każdej trudności.
14. Fajnie być zorientowanym w różnych tematach.
Jeśli człowiek potrafi wypowiedzieć się w różnych kwestiach, jest po prostu ciekawy. Sport, moda, polityka, filmy… fajnie wiedzieć.


15. Człowiek nieustannie musi o coś dbać.
O roślinkę, o psa, o swój rozwój, o przyjaźń, o miłość. Wszystko odczuje, że odkładamy to na drugi plan, a zaniedbania bywają niebezpieczne.
16. Nikt nie przeżyje za nas życia.
I to my decydujemy czy jesteśmy kierowcą taxówki czy tylko jej  pasażerem. Należy brać  swoje życie we własne ręce
17. Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być już gorzej.
Serio, często nam się wydaje, że sytuacja jest krytycznie katastrofalna, a zaraz po tym dowala nam coś jeszcze gorszego, ale uwierzcie- zaraz i tak może być jeszcze gorzej. Poza tym ludzie mają do siebie to, że sami robią sobie piekło, często bezpodstawnie. 
18. Warto traktować ludzi w sposób w jaki sami chcielibyśmy być traktowani, jednak to nie gwarancja że właśnie tak postąpią.
No właśnie ;-).

19. Zawsze należy być sobą.
Nie ma innej recepty na to jak przekonać do siebie ludzi, jak sprawić żeby nas polubili, jak zyskać przyjaźń, jak zdobyć miłość- jeśli nie będziemy sobą, ludzie to wyczują, nie ma sensu udawać, przecież jesteśmy wyjątkowi ;-).
20. Jeśli chcemy się do kogoś porównywać, porównujmy się tylko i wyłącznie do siebie.
Zbyt często porównujemy się do innych, widzimy tylko ich sukcesy bez zwracania uwagi na wszystko co ludzie poświęcili, żeby sukces osiągnąć. Postęp zobaczymy jeśli porównywać będziemy się tylko do siebie. My kiedyś, a my teraz.
21. Życie mimo wszystko jest dobre.
Mimo porażek, mimo błędów, mimo bólu, cierpienia, kryzysu, zła, mimo tego że na głowę spada czasem coś co budujemy przez jakiś czas. Po prostu jest dobre. Mamy szansę decydować, dostajemy w prezencie każdy dzień i tak naprawdę możemy wszystko, no dobra nie wszystko, bo nie da się zrobić niczego na siłę, ale możemy dużo i możemy zaplanować, że na ferie pojedzie się w góry, latem spędzimy tydzień nad morzem i poznamy nowych ludzi, i nauczymy się języka obcego i wiele, wiele innych możliwości stoi przed nami ;-).

Koniec! ;-) Dajcie znać, która z lekcji najbardziej Wam się podoba! :))

19:56

Hej, znasz mnie? Loesje.

Hej, znasz mnie? Loesje.

Poznaj Lusię ;-)

Loesje, powiedzmy Lusia, to świetna postać. Opowie Ci o wszystkim; o życiu i to jaaaaaak! Z dystansem, z ironią, ciekawie, uderzająco, angażująco, kreatywnie! Sprawi, że w głowie Ci się zaświeci i zakumplujesz się z refleksją. Lusia jest wspaniała, interesuje ją życie, życie nieprzeciętne, człowiek, każdy człowiek, ceni różnorodność, tolerancję i wartości i podchodzi do rzeczywistości z uśmiechem. Niekiedy poklepie po pleckach, a gdy trzeba obleje wiaderkiem wody, ale ciepłej, żeby nadal było przyjemnie ;-). 


Skąd ta Lusia?
Lusia sama o sobie: „Mam na imię Loesje i pochodzę z Holandii. Razem z grupą przyjaciół piszę krótkie teksty na tematy, które wydają nam się ważne i ciekawe, a następnie zamieszczamy je na prostych, czarno-białych plakatach." Loesje tworzą ludzie! Ludzie kreatywni, z otwartymi umysłami, kreatywnymi pomysłami, zdolni do burzy mózgów  i zabawy słowami. Z burzy mózgów, obok piorunów, powstają hasła, które trafiają na plakaty, pocztówki, murale, wlepki i przypinki. Są w przestrzeni miejskiej, są dla ludzi, inspirują! ;-)
Uśmiechnij się, włącz myślenie i refleksje ;-)




Jak podoba Ci się idea? ^^ Może znasz już Loesje? Jakie jest Twoje ulubione hasło? ;-)


18:03

Zmień tę ramę!

Zmień tę ramę!

#Nastaw swoje nastawienie!

No właśnie, bo nastawienie jest arcyważne! To jakie mamy podejście do życia, do dobrych,  do złych, smutnych czy radosnych wydarzeń nas definiuje! Sposób w jaki postrzegamy rzeczywistość, gdzie skupiamy nasze zasoby poznawcze, decyduje o tym jak żyjemy. Bo zawsze zamiast hiperbolizować niepowodzenia, można wyolbrzymiać sukcesy! ;-)

# W jakiej ramie żyjesz?
Generalnie masz do wyboru dwie ramy, ramę problemu i ramę rozwiązania. Najlepiej zakorzenić się w tej drugiej i nie opuszczać jej ani na krok. Czym się różnią? W ramie problemu jest dużo pesymizmu, dużo obaw, mnóstwo „nie uda się”, miliony „muszę”. Jest też obwinianie, pretensje do siebie i innych. Jest problem. Rama rozwiązania zdobi obraz malowniczy i optymistyczny, stwarzający wiele możliwości. Jest tu „chcę”, radość, pozytywne nastawienie, nadzieja, pomysły, kreatywność. Tu tworzysz… więc jeśli tkwisz w ramie numer jeden, proponuję … →

#Zmień tę ramę!
Wystarczy skonfigurować ustawienia nastawienia! Wyrzuć wszelkie- jak mogłam/em być tak głupa/i, bezmyślna/y, nieostrożny/a. Wrzuć- czego mnie ta sytuacja nauczyła i co mogę zrobić następnym razem inaczej, taak żeby było lepiej? ;-) 

#A jak się nie uda to poleżysz ;-)
Ponownie, jeden z moich ulubionych cytatów Jacka Walkiewicza.

„(...) zaufanie do siebie. To jeden z największych życiowych kapitałów: ufać sobie, dam radę.
- A jak nie?
- Dam.
- A jak nie?
- Dam.
- A jak upadnę?
- To się podniosę.
- A jak się nie podniosę?
- To sobie poleżę.”
+
Myśl dnia!


#Od Ciebie zależy, czy ułożenie puzzli jest łatwiejsze od ułożenia sobie życia ;-) 


Copyright © 2016 Inspiracje ambiwertyczki , Blogger